TYLKO U NAS: Robert Klatt wciąż pozostaje w Dubaju. Wiemy, kiedy wróci do Polski
Robert Klatt pozostaje w Dubaju po atakach Iranu na Zjednoczone Emiraty Arabskie, ale już wkrótce wróci do Polski. W rozmowie z redakcją Jastrząb Post ujawnił, jak dziś wygląda sytuacja w największym mieście ZEA. Na Instagramie przekazał za to kilka rad dla Polaków, którzy utknęli w Dubaju.
Robert Klatt pod koniec lutego pochwalił się na Instagramie wypadem do Dubaju, który kilka dni później trafił na pierwsze strony gazet przez atak Iranu na Zjednoczone Emiraty Arabskie. Lider grupy Classic pozostawał w kontakcie ze swoimi obserwatorami na Instagramie i zapewniał, że jest bezpieczny. Właśnie przekazał nam nowe informacje.
Robert Klatt opowiedział o współpracy z Zenonem Martyniukiem
Robert Klatt wciąż jest w Dubaju. Kiedy wraca do Polski?
Robert Klatt zapewnił w rozmowie z redakcją Jastrząb Post, że dziś w Dubaju jest "spokojnie", mimo wciąż napiętej sytuacji między Iranem a ZEA. Dodał:
Życie wraca do normy, samoloty zaczynają kursować. Myślę, że problem mają ludzie, którzy są tu z wycieczką, bo potrzebują czarterów i to może być problem.
Robert Klatt oznajmił naszej redakcji, że już wkrótce wraca do Polski. 53-latek przekazał nam, że jutro nad ranem ma lot, a chwilę po godz. 13:00 powinien być w Warszawie.
Robert Klatt dał kilka rad Polakom, którzy utknęli w Dubaju
Robert Klatt z discopolowego zespołu Classic w poniedziałkowy wieczór przekazał na Instagramie informacje o wznowieniu lotów do Europy przez arabskiego przewoźnika. Doradził Polakom:
Warto sprawdzić swoje rezerwacje i w razie potrzeby przebukować loty z innych linii. (...) Wyloty mają odbywać się stopniowo, więc wszystko będzie ruszać po kolei. Jeśli chodzi o zwrot kosztów za hotele, to rząd ZEA je pokryje. Należy się zgłosić się do Ambasady Polskiej w Abu Zabi i podać, o ile został przesunięty powrót i otrzymać potwierdzenie. Na tej podstawie można ubiegać się o zwrot pieniędzy.
Robert Klatt zaznaczył, że sam doleciał do Dubaju polskim przewoźnikiem, ale arabskie linie dały mu możliwość przebukowania lot do Polski. Na koniec napisał:
Dziękuję wam wszystkim za wsparcie. To był naprawdę trudny czas.