Krystyna Janda wspomina walkę Jerzego Stuhra z rakiem. Do dziś ma przed oczami przejmującą sytuację

Krystyna Janda

Krystyna Janda

Krystyna Janda mocno angażuje się w działania na rzecz profilaktyki prozdrowotnej. Przed naszą kamerą opowiedziała o czasie, gdy Jerzy Stuhr walczył z rakiem. Kto wspierał go najmocniej?

Krystyna Janda jest jedną z najpopularniejszych artystek w naszym kraju. Doskonale wie, że sławę, jaką się cieszy, może wykorzystać w słusznej sprawie. Odważnie wypowiadała się na temat szczepionek i jako jedna z pierwszych osób w kraju przyjęła wakcynę. Ostatnio pochwaliła się, że ma za sobą już kolejny, trzeci zastrzyk.

Ikona polskiego kina w ostatnim czasie zwróciła też uwagę na inne problemy zdrowotne. Plagą naszych czasów są nowotwory, a osoby znane i lubiane coraz częściej głośno mówią o tej trudnej chorobie, zachęcając do profilaktyki, która pomaga wcześnie wykryć ewentualne zmiany w organizmie, co znacznie ułatwia leczenie.

Krystyna Janda o wsparciu dla Jerzego Stuhra w walce z rakiem

Kilka lat temu z rakiem walczył Jerzy Stuhr. W 2011 roku trafił do szpitala onkologicznego, uskarżając się na problemy z gardłem. Zdiagnozowano u niego raka krtani. Nie poddał się chorobie i rozpoczął trudną walkę o zdrowie, z której wyszedł zwycięsko.

Janda w rozmowie z reporterką Jastrząb Post opowiedziała, jak aktorzy oraz fani wspierali go w walce z trudną chorobą:

Wszyscy go wspieraliśmy. Dzień, w którym Jerzy po półtorarocznym leczeniu stanął znowu na scenie, był dniem niesamowitym. To, co się stało na sali – ludzi oszaleli. On dostawał brawa, za to, że chodzi. Że odwraca głowę, że chodzi, że patrzy, że zrobił ruch ręką. Wszyscy byli tak szczęśliwi, że żyje, przyszedł, że gra i że jest. Ale to był wynik takiego półtorarocznego kontaktu, pytań od publiczności, gdzie jest, jak się czuje, czy się leczy w Warszawie, czy w Krakowie? Co się z nim dzieje? Nie tylko ja go wspierałam, wszyscy byliśmy razem z nim cały czas.

Czy taka choroba jak rak zmienia podejście ludzi do życia?

Przewartościowuje się wszystko. Ja sama żartuję, że mówię, że jestem tak chorobliwą optymistką, że myślę, że nie umrę, że może kiedyś coś się zdarzy. Ale też mam często takie dni, że źle się czuję. Ja w przyszłym roku kończę 70 lat. Czasami mówię, że już nie mogę, nie mam siły. Umrę, ale było fajnie.

Cała rozmowa poniżej.


Jerzy Stuhr - Gala Orły 2018

Jerzy Stuhr - Gala Orły 2018

Jerzy Stuhr i Krystyna Janda

Jerzy Stuhr i Krystyna Janda

Jerzy Stuhr i Krystyna Janda

Jerzy Stuhr i Krystyna Janda

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×