Pytaliśmy, czy nikomu nie zabieramy szczepionki. Powiedziano nam, że absolutnie nie, że jest taka sytuacja, jest zawirowanie, jest okres świąteczny, że bardzo wielu ludzi wyjechało, że ta szczepionka przyjechała odmrożona i że trzeba wyszczepić do kolejnego dnia całą partię. Tak mnie to przedstawiono. Pojechaliśmy. Byliśmy akurat z tej grupy aktorów – i Andrzej Seweryn, którzy zgodzili się być ambasadorami szczepień - komentowała w Faktach po Faktach.
Przeprosiła też wszystkich, którzy poczuli się dotknięci jej zachowaniem. Aktorka niedawno ponownie zabrała głos na ten temat. W rozmowie z reporterką Jastrząb Post zdradziła, że nie chce się spotykać z ludźmi, którzy są niezaszczepieni:
Ja w tej chwili mam bardzo mało przeciwciał, bo to badałam. Jak ktoś przyjdzie do sklepu, czy stanie za blisko mnie, to ja wszystkim zwracam uwagę. Ja nie chcę się spotykać z ludźmi, którzy są niezaszczepieni.
Wiadomo, że Krystyna Janda przyjęła trzecią dawkę szczepionki przeciw COVID-19. Poinformowała o tym fakcie w jednym poście na Facebooku. Napisała, że ma za sobą intensywny dzień. Rano przyjęła preparat, potem poszła do pracy. Podpowiedziała fanom, że było to możliwe dzięki rejestracji telefonicznej:
Wróciłam w nocy zmęczona, ale zadowolona, bo rano wzięłam 3 dawkę szczepionki i dałam radę z tą podróżą i 5 godzinami na scenie. Zapisałam się na szczepienie i wyznaczono mi termin- za godzinę! w Milanówku, wszystko przez telefon ( zamieszczam zdjęcie informacji ze strony internetowej szczepień).
Wyznanie aktorki wywołało poruszenie wśród internautów. Gdy jedni w pełni popierają jej zachowanie i biją za nie brawa, są też tacy, którzy uważają, że nie powinna przyjmować trzeciej dawki.