Dorota R. usłyszała zarzut związany z przypisywaniem właściwości produktów leczniczych suplementom Doda D’eau Mega Colostrum (60 kapsułek) oraz Doda D’eau Foods Hashi Gummies. Sprawa dotyczy wpisów na portalu X z okresu od 7 maja do 3 czerwca 2025 r. Prokuratura Rejonowa w Warszawie wskazuje, że R. "przypisywała właściwości produktów leczniczych wprowadzanych do obrotu produktów (...), zapewniając, (...) że są to produkty leczące przewlekłe autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, (...) a także innych schorzeń dotyczących zaburzeń funkcjonowania gruczołu tarczycy". Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że artystka złożyła wyjaśnienia i nie przyznała się do winy. Komunikat prokuratury opublikowano dwa dni później. Tymczasem piosenkarka wydała na swoim profilu na Instagramie obszerne oświadczenie w sprawie.
WIDEOKamil Sipowicz ocenił sytuację w Polsce. Wspomniał o faszyzmie
Dorota R. wydała oświadczenie w sprawie zarzutów złamania ustawy prawa farmaceutycznego
Kilka godzin po publikacji komunikatu Dorota R. wróciła do tematu w nagraniu na Instagramie. W materiale podkreślała, że jej zdaniem nie złamała art. 130 ustawy o prawie farmaceutycznym. - Dlatego też postanowiłam chorobę wykorzystać w dobrym celu. Sorry, nie jestem jeszcze miliarderką, żeby móc swoje suplementy rozdawać na prawo i lewo za darmo. Żeby sobie otworzyć laboratorium. (...) Nie stać mnie jeszcze na to. (...) W świetle prawa właścicielem moich suplementów jest Activlab i jest on producentem wszelkich reklam, które widzicie na jednej z nich - mówiła. Dorota R. podkreśliła także, że nie da się, jak sama to nazwała, zastraszyć. - Dostałam jakiś czas temu propozycję tego, żebym już nigdy nie wypowiadała się na ten temat. Dostanę grzywnę. Moje suplementy na temat Hashimoto mają zostać wycofane i wszystko będzie dobrze. Nie zgodziłam się. (...) Nie dam się zastraszyć, nie boję się, nie zrobiłam nic złego. Opowiadam o swoim doświadczeniu i mam do tego prawo - twierdzi.
ZOBACZ TAKŻE: Dorota R. usłyszała zarzuty. Jest komentarz prokuratury
Dorota R. uderza w Inspektorat Farmaceutyczny
Dorota R. w oświadczeniu opublikowanym na Instagramie nie szczędziła także gorzkich słów pod adresem Inspektoratu Farmaceutycznego. - Czy Inspektorat Farmaceutyczny, zamiast wymuszać na prokuraturze ukaranie mojej osoby za to, że promuję zdrowy tryb życia, naturalne metody, nie powinien cieszyć się, że jest osoba, która odmawia ogromnych pieniędzy za promowanie fast foodów, alkoholu, napojów gazowanych, słodkich, widząc, jak ogromny wpływ mam na ludzi, wiedząc, ile ludzi pójdzie moim śladem i prawdopodobnie zechce spróbować czegoś innego, zdrowszego trybu życia? - pytała.
Przypomnijmy, że Dorocie R. za złamanie ustawy grozi kara grzywny "w systemie stawek dziennych od 10 do 540 stawek", przy czym stawka dzienna może wynosić od 10 do 2 tys. zł, co – jak zaznacza prokuratura – daje "szerokie ogólne widełki sądowe".