Kolejny pomysł na biznes Bianki i Filipa Chajzerów. Marzy im się NOWY FORMAT
Kolejny pomysł na biznes Bianki i Filipa Chajzerów. Marzy im się NOWY FORMAT
Świeżo po drugim podcaście Filipa i Bianki Chajzerów para wymyśliła nowy format treści, jakie mogliby pokazać w sieci. Marzy im się podróżniczy kanał. Pierwszy kierunek jest już dobrze znany.
Filip Chajzer i jego świeżo upieczona żona Bianka nie zwalniają tempa w budowaniu wspólnej obecności w sieci. Zaledwie kilka dni po ślubie w Krakowie wystartowali z autorskim podcastem na YouTube, czego efektem była lawina komentarzy, dużo drwin i wiele nieprzychylnych słów. Na przekór temu para szuka wszelkich sposobów na wykorzystanie ich rozgłosu.
WIDEO
Padło pytanie o Chajzerów i zarabianie na związku. Kamińska-Radomska nie kryła oburzenia: "To jest coś strasznego"
Chajzerowie zostaną gwiazdami YouTube'a? Wymyślili nowy format
Filip Chajzer udostępnił relację, na której prowadzi samochód, a obok niego siedzi ukochana 20-latka. W pewnym momencie były prezenter TVN oznajmia, że marzy mu się wspólny kanał podróżniczy.
Po owianej sławą ciekawostce Chajzera o Szwecji, pierwszy kierunek świeżo upieczonego małżeństwa jest oczywisty, co zresztą sam zadeklarował. Powiedział ukochanej, że właśnie tam chciałby z nią najpierw pojechać, a wszystko miałoby być nagrywane, a następnie udostępnione w sieci.
Podcast Filipa i Bianki Chajzerów. Hit czy kit?
Pierwszy wspólny odcinek podcastu opublikowany tuż po ślubie wywołał w sieci prawdziwą lawinę krytycznych i prześmiewczych komentarzy. Internauci zarzucali nowożeńcom sztuczność oraz brak dojrzałości w relacji, ironicznie zauważając, że z przebiegu rozmowy wynika, jakby dopieroc co się poznawali.
Odbiorcy zwracali również uwagę na to, że Filip Chajzer zdecydowanie zdominował nagranie, prowadząc długie monologi i rzadko dopuszczając żonę do głosu, co przełożyło się na wyjątkowo chłodny odbiór ich debiutu.
Drugi odcinek, w którym małżonkowie postanowili odpowiedzieć na pytania i odnieść się do wcześniejszych zarzutów, ponownie wywołał spore poruszenie i podzielił widzów.
Choć część internautów doceniła większą swobodę, naturalność oraz dystans pary do samych siebie, w sekcji komentarzy wciąż przeważały kpiące opinie, w których oceniano ich wspólny występ jako internetowe "guilty pleasure". Co więcej, specyficzna dynamika rozmów nowożeńców stała się powodem do fali memów oraz prześmiewczych parodii publikowanych przez innych twórców i celebrytów.