Marcin Najman chłodno podsumował decyzję Karola Nawrockiego. "Zrobiły to wyłącznie sondaże"

Podpisanie przez prezydenta ustawy umożliwiającej obniżenie cen paliw odbiło się szerokim echem nie tylko w świecie polityki, ale i w mediach społecznościowych. Do sprawy w charakterystycznym dla siebie, bezkompromisowym stylu odniósł się Marcin Najman. Zdaniem byłego zawodnika sportów walki za nagłą zmianą frontu w Pałacu Prezydenckim nie stała wcale presja rządu, lecz chłodna kalkulacja i obawa przed utratą zaufania wyborców.

Marcin Najman i Karol NawrockiMarcin Najman i Karol Nawrocki
Źródło zdjęć: © KAPiF
Robert Sienkiewicz

Marcin Najman od dłuższego czasu regularnie wciela się w rolę komentatora bieżących wydarzeń politycznych i społecznych w kraju. Tym razem "Cesarz" wziął na celownik ostatni ruch Karola Nawrockiego, który zdecydował się podpisać rządową ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Decyzja ta otworzyła drogę do spadku stawek na pylonach stacji benzynowych. Choć w oficjalnej narracji politycy obozu rządzącego i prezydenckiego spierają się o to, kto wygrał tę batalię, Najman nie ma wątpliwości co do prawdziwych motywacji głowy państwa. Sportowiec stwierdził wprost, że to nie gabinet Donalda Tuska zmusił prezydenta do ustępstwa, lecz wyłącznie bezlitosne dla Pałacu badania opinii publicznej.


WIDEO
Irena Kamińska-Radomska o aferze z kontynuacją "Nigdy w życiu". "To jest prawdziwa sztuka i inteligencja"

Kulisy sporu o ceny na stacjach paliw

Decyzja głowy państwa była poprzedzona tygodniami ostrego klinczu na linii rząd–prezydent. Jeszcze na kilka dni przed podpisaniem dokumentu Karol Nawrocki publicznie zarzucał premierowi próbę wymuszenia podpisu pod niekonstytucyjnymi rozwiązaniami i przekonywał, że rząd przerzuca koszty własnych obietnic na barki Pałacu Prezydenckiego. Ostatecznie jednak prezydent ogłosił podpisanie ustawy w wieczornym orędziu, kierując ją jednocześnie do kontroli następczej w Trybunale Konstytucyjnym. Taki manewr pozwolił na natychmiastowe wejście przepisów w życie i wdrożenie mechanizmów obniżających ceny paliw, nie blokując wsparcia dla kierowców.

Marcin Najman dostrzegł presję milionów kierowców

Wpis Marcina Najmana uderza w czuły punkt toczącej się od tygodni debaty publicznej. Kwestia cen na stacjach paliw od dawna budzi ogromne emocje społeczne, a temat drożyzny stanowi jedno z głównych pól starcia między rządem a opozycją i Pałacem Prezydenckim. Wskazując na sondaże, zawodnik MMA zasugerował, że dla obozu prezydenckiego perspektywa obarczenia winą za wysokie ceny tankowania była zbyt dużym ryzykiem wizerunkowym, którego nie zrównoważyłyby żadne spory prawne czy polityczne deklaracje.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ