Niestety okazuje się, że brak odpoczynku i wiele zajęć przyczyniły się do pogorszenia stanu zdrowia aktorki. Krystyna Janda w swojej najnowszej książce Pani zyskuje przy bliższym poznaniu wyznała, że niestosowanie się do zaleceń lekarzy mogło ją wiele kosztować.
Lekarz powiedział mi, że mam grudki na strunach, że moje struny są jak falbanki, że za chwilę w ogóle zaniemówię, boli mnie kręgosłup, puchną mi nogi. Nie mam siły. Bardzo dobrze, że tak się stało, bo pewnie nigdy bym na to się nie zdecydowała. Znajomi się ze mnie śmiali, kiedy mówiłam w wywiadach, że albo muszę jeszcze raz zajść w ciążę, albo złamać nogę, co mi pójdzie łatwiej w moim wieku, bo inaczej nie przerwę tego. I coś takiego właśnie się stało
Aktorce życzymy zdrowia.