Chcieliśmy, żeby poczuł i zrozumiał, że nie zgadzamy się na żartowanie ze śmierci czy to Żołnierzy tzw. II konspiracji podziemia niepodległościowego czy niewinnych ofiar katastrofy 10 kwietnia 2010 r - mówi jedna z osób
Zupełnie inaczej sprawa wygląda z perspektywy Krystyny Jandy. W oświadczeniu zamieszczonym na Facebooku przyznała, że taka sytuacja miała miejsce, ale tylko w przypadku jednej osoby. Mężczyzna został zapytany przez aktorkę, czy dalej zamierza przeszkadzać. Czytamy, że został wygoniony przez publiczność.
Szanowni Państwo chcieliśmy sprostować tendencyjne doniesienia w sprawie rzekomego wyklaskania, pana Macieja Stuhra w Teatrze Polonia, podczas spektaklu Boska. Zaczął klaskać jeden, bardzo starszy pan, pani Janda, która była także na scenie, zapytała tego pana czy zamierza dalej przeszkadzać, po czym publiczność wyklaskała tego pana i wygoniła go z sali. Do pana podeszli bileterzy z prośbą o opuszczenie sali, a nie ochrona, potem spektakl kontynuowano bez przeszkód. Pozdrawiamy. Fundacja KJ Na Rzecz Kultury
Póki co, do całej sprawy nie odniósł się sam aktor. Myślicie, że też skomentuje całe zdarzenie?
Na facebookowym profilu Krystyny Jandy pojawiło się nagranie jednego z widzów, który nakręcił moment zdarzenia. Wiadomo więc, jak wyglądało ono naprawdę. Zobaczcie sami.