Anna Popek ujawnia kulisy przyznawania punktów na Eurowizji: „To wyglądało dziwnie”. Jak ocenia polityczny komentarz Idy Nowakowskiej?

Anna Popek o Eurowizji

Anna Popek o Eurowizji

Anna Popek ujawniła, jak wygląda podawanie punktów na Eurowizji od kulis. Prezenterka TVP zdradziła sporo smaczków, które mogą zaskoczyć fanów widowiska. Przy okazji odniosła się do krytyki, jaka po sobotnim finale w Turynie spadła na Idę Nowakowską.

Przez lata polskie punkty na Eurowizji podawało kilku różnych prezenterów. Najczęściej był to Maciej Orłoś, którego w kolejnych latach zastąpiła młoda gwardia – Odeta Moro, Mateusz Szymkowiak i Ida Nowakowska. Swój epizod w roli sekretarza jury zaliczyła nawet Ola Ciupa, która w 2015 roku w ostatniej chwili zastąpiła Cleo.

W 2016 roku ze Sztokholmem ze studia w Warszawie połączyła się Anna Popek. Do dziś w internecie krąży nagranie z próby przekazywania najwyższych not, na którym prezenterka TVP namawia ekipę, żeby „zrobiła jakieś jajo”. Gwiazda miała nieco pecha, bo prowadząca show Szwedka Petra Mede rozumiała język polski i od razu zareagowała na szalony pomysł Polki.

Popek osiem lat po tym, jak ogłosiła, komu polskie jury przekazało 12 punktów, opowiedziała reporterce Jastrząb Post, jak jej praca wyglądała od kulis. Wielu fanów widowiska z pewnością wyobrażało sobie to nieco inaczej.

Anna Popek o przyznawaniu punktów na Eurowizji i pracy jury

Popek zdradziła nam, że na czas łączenia z Globen Areną w Szwecji, gdzie odbywał się finał Eurowizji 2016, siedziała sama w studiu. Miała na wizji 20 sekund, w których trakcie musiała przekazać wyniki głosowania i ewentualnie wtrącić coś od siebie. Przy okazji prezenterka opowiedziała, że tuż obok niej obradowało jury.

To wyglądało dziwnie. Byliśmy w takim studio, jednym ze studiów telewizyjnych, gdzie było zupełnie cichutko. Jurorzy siedzieli gdzieś z boku, nie miałam z nimi kontaktu, oni pracowali osobno. Podali mi na kartce swoją punktację i wtedy poszczególne kraje się łączyły. Trzeba było być naprawdę bardzo precyzyjnym, żeby powiedzieć w 20 sekund to, co trzeba, nie pomylić się i podać właściwą numerację i punktację. Ale to było takie dziwne, bo nie było tych emocji, tego widowiska. Tylko cisza wyciemnionego studia, ekran, z którym się łączyliśmy i te kilkanaście sekund, kiedy się to mówiło. I koniec.

Czy mogła pozwolić sobie na swobodę w trakcie łączenia z publicznością, czy wszystko było sztywno zaplanowane? Gwiazda przy okazji przypomniała, co działo się w 2017 roku, gdy ponownie przekazywała głosy jury. Tym razem Eurowizja odbywała się w Kijowie.

Można było powiedzieć „hello”, ale to było króciutko. Proszono, aby trzymać dyscyplinę, a ja jestem zdyscyplinowaną dziennikarką, bo wiem, co to znaczy czas. Więc raczej się trzymaliśmy. Ale można było coś od siebie dodać. Tam wtedy był portugalski piosenkarz [Salvador Sobral – red.], chory na serce, więc pozdrowiliśmy go, nawet jakieś kwiatuszki pokazałam, że mamy dla niego. Więc można było coś powiedzieć, ale trzeba było się trzymać punktacji i dyscypliny czasowej. I też najważniejsze jest to, żeby podać punkty, a nie robić show i być gwiazdą tych 15 sekund. Podeszłam do tego z umiarem.

Punkty od Polski na Eurowizji 2017

Punkty od Polski na Eurowizji 2017

W tym roku Ida Nowakowska zebrała sporo krytycznych opinii po tym, jak w finale Eurowizji po przekazaniu 12 punktów dla Ukrainy, wykrzyczała „Chwała Ukrainie!”. Fanom konkursu nie spodobało się, że polska gwiazda wtrąciła politykę do konkursu, którego organizatorzy robią wszystko, by był jak najbardziej apolityczny:

Wiem, że to nie jest łatwa rola podawać punktację, mimo że wydaje się, że to tylko kilka słów. Ale trzeba zrobić to z wdziękiem, na czas i zmieścić się w tym takim slocie czasowym, który się ma. Co do punktacji jury wszystkich krajów, to myślę, że są to nieoczekiwane sympatie i kryteria, jak w przypadku całego konkursu. Nie sądzę, aby tylko muzyka miała tu znaczenie.

Ida jak dotąd nie odniosła się do opisanej sytuacji. Ania Popek zdradziła, czy jej zdaniem dobrze robi, nie odpowiadając na krytykę:

Czasem lepiej przeczekać. Ludzie nakręcają się nawzajem, a każda odpowiedź rodzi lawinę kolejnych pytań. Nie wiem, jaka dokładnie jest ta sytuacja. Mówię w ogóle o strategii odpowiadania na zarzuty i na hejt. My teraz widzę, że nie mamy umiaru w hejtowaniu innych. Stało się to normą. To nie jest dobry czas dla ludzi, którzy podejmują próbę bycia osobą publiczną.

Kiedy Anna Popek przyznawała punkty na Eurowizji?

Dziennikarka TVP trzykrotnie miała okazję przekazać wyniki głosowania na Eurowizji. Najpierw w 2008 roku na Eurowizji tanecznej (konkursie, który został anulowany po dwóch edycjach), potem dwukrotnie na Eurowizji – w 2016 i 2017 roku.

Cała rozmowa z Anią Popek o roli prezentera podającego punkty na Eurowizji poniżej.


Wideo z próby przyznawania punktów na Eurowizji 2016 wpadka Anny Popek

Wideo z próby przyznawania punktów na Eurowizji 2016 wpadka Anny Popek

Anna Popek podała polskie punkty na Eurowizji tanecznej

Anna Popek podała polskie punkty na Eurowizji tanecznej

Polskie punkty na Eurowizji 2017

Polskie punkty na Eurowizji 2017

Komentarze

  • Nowa pisze:

    Ukraina już zmienia sposób wyboru jury,tylko telewidzowie wybiorą a nie kolega kolegi.Polska też tak powinna zrobić ludzie zadecydują,a nie po sympatii jakieś pseudo znawczynie muzyki,Ola Szwed?Co ona robi dla muzyki,celebrytka .Inne nazwiska to już nikomu nie znane.Dlatego tak głosują bez charakteru,swojego zdania,bo tak trzeba było.Podoba się np. Anglik ale wszyscy mówią już przed konkursem że wygra tylko Ukraina.Amatorskie jury polskie,bez swojego zdania i odwagi.Musi być zmiana zasad wyboru.

  • Gość pisze:

    Bardzo to smutne, że osoby „publiczne” tak się zachowują. Łażą poobwieszani flagami ukraińskimi zapominając że tu jest POLSKA!!! i tu tylko i wyłącznie jest jedna flaga biało-czerwona!! Ludzie opamiętajcie się!!!

  • Gość pisze:

    Ida to amatorka niestety!!!!Nie lubię jej jest przesłodzona taka wazeliniara

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×