Rozsierdzona Joanna Krupa grzmi na celebrytów. Zarzuca im interesowność: "Mają jaja, żeby się pytać o KASĘ"
Joanna Krupa od lat angażuje się w akcje na rzecz zwierząt. Teraz zamieściła na Instagramie nagranie, w którym zarzuciła celebrytom relacjonującym pomoc schroniskom, że nie działają bezinteresownie i oczekują od firm pieniędzy za promocję.
Joanna Krupa od 20 lat współpracuje z PETA. Wielokrotnie podejmowała publicznie temat hodowli zwierząt na futra, a także ich bezdomności. Angażowała się w akcje mające na celu zachęcanie do adopcji. W 2017 roku jako prowadząca format "Misja pies" wspólnie z ekspertami edukowała właścicieli czworonożnych przyjaciół zmagających się z problemami behawioralnymi. Ostatnio zabrała również głos w sprawie patoschronisk, o których głośno było głównie za sprawą placówki w Sobolewie.
Joanna Krupa ma pierścionki zaręczynowe warte miliony! Nie zgadniecie, na ile je wyceniła
Joanna Krupa uderza w celebrytów
W środę Joanna Krupa po raz kolejny podjęła temat działalności charytatywnej na rzecz zwierząt. Zamieściła na Instagramie rolkę, w której opowiedziała o prowadzonych aktualnie rozmowach z firmami, chcącymi pomóc.
Kochani, muszę wam powiedzieć, że ja jestem w szoku. Mam rozmowy z różnymi firmami, z niektórymi będziemy pracować, z niektórymi nie. Bo ja sama nie dam rady wszystkim pomóc. To są niesamowite firmy, które chcą współpracować: albo dadzą dużą zniżkę, albo za darmo, charytatywnie nam pomogą - zaczęła.
W dalszej części nagrania zdradziła, czego dowiedziała się podczas wspomnianych rozmów. Stwierdziła, że część z celebrytek lansujących się na pomocy zwierzętom oczekuje od firm pieniędzy w zamian za promocję ich produktów.
Ale to, czego ja się dowiedziałam, to dla mnie jest szok. My myślimy, że celebryci naprawdę kochają zwierzęta, wspierają fundacje czy to chodzi o zwierzęta, czy o dzieci, czy o ludzi, czy o environment (środowisko - przyp.red.), obojętnie co. Ja się dowiaduję, że celebryci niektórzy, wiadomo nie wszyscy, oprócz tego, że firma da za darmo produkt albo da dużą zniżkę, jeszcze mają jaja, żeby się pytać o kasę dla siebie - kontynuowała.
Na zakończenie podzieliła się swoim punktem widzenia i przyznała, że nigdy nie przeszło jej przez myśl, by oczekiwać zapłaty za działania charytatywne.
Przez głowę by mi taka myśl nie przeszła. Jak coś robisz charytatywnego, to ja dam pieniądze czy swój czas, a nie jeszcze będę dla siebie brała. Że ja pomagam innym czy zwierzątkom, ale za to dostaje kasę, żeby promować firmę. Ja się musiałam za głowę złapać, bo nie wierzę, że są tacy bezczelni ludzie, celebryci. Naprawdę szok. Uważajcie kochani, jaką celebrytkę czy celebrytę wspieracie, bo nie każda robi to od serca i to jest bardzo smutne - podsumowała.
Czytaj także: Joanna Krupa znienacka odpaliła się na Polaków. "Jestem wściekła, załamana i OBURZONA"