Magda Linette odebrała staranne wykształcenie. Wydała na to tysiące złotych
Magda Linette w piątek zagra z Igą Świątek w trzeciej rundzie French Open. Co ciekawe, tenisistka może pochwalić się także dyplomem amerykańskiej uczelni. Nauka, mimo stypendium, wiązała się jednak z dużymi kosztami.
Magda Linette już w ten piątek zmierzy się z Igą Świątek w Roland Garros. Z tej okazji przypominamy, że odebrała staranne wykształcenie na uniwersytecie za oceanem. Nie było tanio.
Iwona Pavlović o emeryturze
Magda Linette, wykształcenie
Sportsmenka 5 lat temu obroniła licencjat na amerykańskiej uczelni Indiana University East, na kierunku biznes i administracja. Na czesne i materiały przeznaczała rocznie ok. 10 tys. dol. Podkreślała, że pogodzenie treningów i rywalizacji z zajęciami wymagało konsekwencji i czasu.
Nie było to łatwe zadanie, bo starałam się robić wszystko porządnie. Wiem, że studia internetowe wydają się niektórym śmieszne, ale te nie były, zwłaszcza jeśli chodzi o księgowość. Niektóre zajęcia były może łatwiejsze, bo robiłam je z sercem, np. budowanie marki, ale inne po prostu wykonywałam najlepiej, jak potrafię, i zajmowało to mnóstwo czasu - relacjonowała.
Magda Linette sporo wydała na edukację
Z relacji tenisistki wynika, że nawet przy wsparciu stypendialnym musiała regularnie dopłacać do kolejnych semestrów:
Każdy semestr, czyli trzy przedmioty, kosztowały mnie te 25 proc., które płaciłam, bo zawsze miałam ocenę C, czyli ok. 3 tys. dol. Więc to nie są małe pieniądze, bo rocznie to ok. 10 tys. za uczelnię, z książkami, ze wszystkim.
W praktyce oznaczało to, że edukacja stanowiła dla niej dodatkowe obciążenie organizacyjne i finansowe, prowadzone równolegle do kariery tenisowej. To właśnie te koszty, mimo stypendium, były jednym z najbardziej wymagających elementów całego procesu studiowania.