Joannia Krupa nie wytrzymała i odpaliła się na właścicieli patoschronisk. Szybko zrobiło się NIECENZURALNIE: "Diabły"
Joannie Krupie puściły hamulce. Klnęła na potęgę, opisując patoschroniska i cierpienie zwierząt w Polsce. - Nie mam innych słów na takich ludzi - tłumaczyła, opisując również, jak można pomóc potrzebującym zwierzakom.
Joanna Krupa od 20 lat współpracuje z PETA, biorąc udział w najgłośniejszych akcjach organizacji. Jej działania obejmowały m.in. kampanie przeciwko handlowi zwierzętami. Prowadziła akcję CH.W.D.P. – Chcę Wam Dać Psa, zachęcając do adopcji i nagłaśniając problem bezdomności zwierząt. W 2017 roku została gospodynią programu TVN "Misja pies", w którym wraz z behawiorystką edukowała opiekunów psów mających problemy z kontrolą. Tym razem zabrała głos w sprawie patoschronisk.
Co za granicą mówią o Polakach? Joanna Krupa komentuje:
Joanna Krupa dosadnie o polskich patoschroniskach
Joanna Krupa nie ukrywała, że doniesienia o patoschroniskach całkowicie nią wstrząsnęły. Jak przyznała, przez lata była przekonana, że podobne sytuacje zdarzają się głównie poza Europą.
Ja jestem w szoku, co się dzieje w Polsce. Myślałam, że takie rzeczy dzieją się tylko w krajach trzeciego świata czy w Stanach. A tu się okazuje, że są w Polsce bydlaki i potwory, ohydni ludzie. Nie wiedziałam, że coś takiego w schroniskach się dzieje. Otworzyło mi to oczy.
Modelka nie przebierała w słowach, odnosząc się do osób odpowiedzialnych za cierpienie zwierząt
Nie mam innych słów na takich ludzi jak skur****ny i diabły pier****ne. Mam nadzieję, że się znajdą za kratkami jak te psy i będą tak torturowani w więzieniu za kratkami jak pokrzywdzone biedne istoty, które torturowali.
Joanna Krupa ostrzega darczyńców przed nieuczciwymi schroniskami
Joanna Krupa zwróciła także uwagę na problem niekontrolowanych zbiórek i finansowania schronisk. Jej zdaniem osoby chcące pomagać powinny zachować szczególną ostrożność
Wszystkim, którzy pomagają zwierzętom albo chcą dopiero dołączyć do pomocy, radziłabym, by przede wszystkim sprawdzić schronisko, jak daje się jakieś datki, by wiedzieć, czy te pieniądze rzeczywiście idą na pieski czy kotki, a nie do prywatnej kieszeni. Jeśli schronisko jest zamknięte i nie chce wpuszczać ludzi z zewnątrz i wolontariuszy, to wiadomo, że coś jest nie tak.
Joanna Krupa o realnej pomocy
W dalszej części rozmowy Joanna Krupa skupiła się na realnych formach pomocy zwierzętom, zwłaszcza w czasie zimowych mrozów. Podkreśliła, że kluczowa jest adopcja — choćby tymczasowa
Obecnie najważniejsza jest adopcja, by wszystkie pieski i kotki miały ciepły dom. Jak nie można na zawsze, to chociaż na okres najgorszych mrozów na dom tymczasowy.
Wskazała również na konkretne działania, które mogą poprawić los zwierząt w schroniskach i na wsiach
Ludzie mogą ocieplać budy, przynosić ubranka, kocyki, słomę czy karmę. Woda musi być zmieniana kilka razy dziennie, by nie była zamrożona. Jedzenie powinno być ciepłe, a psy po spacerach wycierane, bo mokre marzną jeszcze bardziej.
Na koniec dodała, że każdy przypadek zaniedbania powinien być nagłaśniany.
Jak ktoś widzi, że pies czy kot jest na ulicy albo pies przy budzie na łańcuchu, to trzeba się brać do akcji i to zgłaszać.
ZOBACZ TAKŻE: Doda kończy walkę z patoschroniskami. Potrzebuje przerwy