Poruszające wyznanie mamy Viki Gabor. Mówi o CHOROBIE córki. "Dostaliśmy diagnozę". Polały się łzy
Koncert "Nie ma jak u mamy" przygotowany przez Polsat miał nie tylko muzyczny wymiar — to był wieczór pełen osobistych wyznań. Wśród artystów, którzy pojawili się na scenie, była także Viki Gabor. To właśnie jej mama, Ewelina Gabor, podzieliła się jedną z najbardziej poruszających historii wieczoru. — Kiedy Viki przyszła na świat, dostaliśmy diagnozę, że nie będzie słyszeć — usłyszeli widzowie.
Koncert "Nie ma jak u mamy" przygotowany przez Polsat był jednym z najbardziej wzruszających wydarzeń tego sezonu — pełen gwiazd, rodzinnych historii i muzycznych momentów, które chwytały za serce. Na scenie pojawili się m.in. Doda, Michał Wiśniewski, Anna Wyszkoni, Halina Mlynkova, Pectus, Alicja Szemplińska i oczywiście Viki Gabor. Wokalistka wykonała poruszające "Skyfall", a wśród publiczności była także jej mama, która opowiedziała o diagnozie, jaką Viki otrzymała tuż po narodzinach.
Viki Gabor o niewyraźnym śpiewie. Jak skomentowała aferę z wodą?
Mama Viki Gabor wspomina diagnozę córki
W trakcie koncertu głos zabrała mama wokalistki, Ewelina Gabor, która wróciła pamięcią do jednego z najtrudniejszych momentów w życiu rodziny. Jak wyznała, tuż po narodzinach Viki lekarze przekazali im dramatyczną diagnozę.
Kiedy Viki przyszła na świat, dostaliśmy diagnozę, że nie będzie słyszeć — powiedziała, wywołując poruszenie na widowni.
Dodała, że los postawił na ich drodze lekarza, który odmienił przyszłość jej córki:
Pan Bóg postawił na naszej drodze pewnego profesora, który nam pomógł i podjął walkę o słuch Viki. Dziś stoi, śpiewa i słyszy — mówiła, a publiczność nagrodziła te słowa brawami.
Mama wokalistki zwróciła się też bezpośrednio do córki, mówiąc z ogromną czułością:
Chciałabym jej powiedzieć, żeby nigdy się nie zmieniała, była sobą, pamiętała, że zawsze będę z nią, przy niej. Zawsze będę ją wspierała, ile mi starczy sił i zdrowia.
Matką wokalistki jest Ewelina Gabor, od lat związana z romską sceną muzyczną. Występuje w zespole Kale Jakha (Czarne Oczy), gdzie śpiewa i tańczy, pielęgnując tradycyjną romską kulturę. To właśnie ona była pierwszą nauczycielką śpiewu Viki — to od niej młoda artystka uczyła się emisji głosu, frazowania, interpretacji i obycia ze sceną.
ZOBACZ TAKŻE: Dzień Matki 2026. Te MEMY to istne złoto [ZDJĘCIA]
Rodzina Viki Gabor wspomina trudne początki
Historia diagnozy Viki została już wcześniej opowiedziana przez mamę wokalistki w dokumencie "Viki Gabor: Mój świat". Po usłyszeniu pierwszych informacji o możliwej głuchocie rodzice przeżyli ogromny szok i przez długi czas żyli w niepewności, zastanawiając się, jak będzie wyglądała przyszłość ich córki. Starsza siostra Viki, choć była wtedy dzieckiem, również zauważała narastające problemy.
Wróciliśmy do Polski. Lekarze w Polsce wpadli na to, że to może być jakiś stan zapalny, może być wydzielina. Po prostu te uszy były zalane ropą. Była obawa, że ta ropa może się dostać do mózgu — wspominała.
Po zabiegu i długiej rehabilitacji na szczęście wszystko skończyło się dobrze.
ZOBACZ TAKŻE: Omenaa Mensah pokazała kadry z mamą. "Moja miłość"