Pierwsze tygodnie w Stanach Zjednoczonych są dla żony "Lewego" intensywne. Mimo wielu spraw organizacyjnych, Anna Lewandowska znalazła ostatnio chwilę na wyjazd z przyjaciółkami, po powrocie szybko wróciła jednak do pracy i codziennych obowiązków.
ZOBACZ TEŻ: Anna Lewandowska pokazała córki. Klara i Laura rosną jak na drożdżach. Jedno zdjęcie rozczula do łez!
WIDEOJoanna Jarmołowicz po raz pierwszy o swoim uzależnieniu. "Wiedziałam, że jak nie poproszę o pomoc to umrę"
Anna Lewandowska ma problem po przeprowadzce
Lewandowska stara się utrzymać rytm zawodowy wypracowany w Europie. Z jej relacji wynika, że poranki wypełniają jej spotkania online. Pojawiło się jednak wyzwanie. Wrzuciła do sieci zdjęcie porannej kawy i opisała, co obecnie najbardziej komplikuje plan dnia.
Inna strefa czasu to jednak niemałe wyzwanie, aby móc dołączać na różne spotkania w Europie - przyznała.
Przeprowadzka oznacza dla niej nie tylko aklimatyzację w nowym miejscu, ale też konieczność poukładania obowiązków na nowo. Trenerka nie zamierza jednak zwalniać tempa.
Anna Lewandowska obawiała się przeprowadzki do Chicago
29 czerwca Chicago Fire potwierdziło pozyskanie Roberta Lewandowskiego, a napastnik podpisał dwuletni kontrakt. Umowa obowiązuje do końca sezonu w 2028 roku. W praktyce oznaczało to dla całej rodziny kolejną przeprowadzkę po latach w Hiszpanii.
Emocje związane z wyjazdem szczegółowo opisywała sama Lewandowska:
Przed nami ogromna zmiana, czyli przeprowadzka do Chicago. I choć powinnam pisać o ekscytacji, to dziś chcę Wam powiedzieć jedno: cholernie się boję.