Martyna Wojciechowska mocno do Remigiusza Mroza. "K***a, czy to można odkręcić teraz?" Jest reakcja autora bestsellerów
Martyna Wojciechowska postanowiła z przymrużeniem oka zwrócić uwagę na problem, z którym mierzy się wielu autorów książek. Podróżniczka opublikowała w sieci humorystyczne nagranie, w którym "poskarżyła się" na Remigiusza Mroza i Sławomira Gortycha. Odpowiedzi pisarzy nie trzeba było długo wyczekiwać.
Kilka dni po premierze swojej najnowszej książki "Przesunąć horyzont. 20 lat później" Martyna Wojciechowska wybrała się do księgarni, by sprawdzić, jak jej publikacja radzi sobie na rynku. Przy okazji zauważyła jednak, że w tym samym czasie na półki trafiły również nowe tytuły dwóch niezwykle popularnych autorów kryminałów. Efektem tej obserwacji było zabawne nagranie, które szybko zdobyło popularność w mediach społecznościowych.
Martyna Wojciechowska o edukacji zdrowotnej. Czy jej zdaniem jest potrzebna?
Martyna Wojciechowska z apelem do Remigiusza Mroza i Sławomira Gortycha
W opublikowanym filmiku Wojciechowska udawała oburzenie, zwracając się bezpośrednio do Remigiusza Mroza i Sławomira Gortycha.
"Nie wiem, k***a, czy to można odkręcić teraz. Nie no, mam takie emocje... – rozpoczęła żartobliwie.
Następnie opowiedziała, że jej książka dobrze radzi sobie w kategorii literatury faktu, ale uwagę czytelników skutecznie przyciągają także nowości autorów kryminałów. Szczególnie do Remigiusza Mroza skierowała pełen humoru apel.
Remigiusz Mróz, teraz? Teraz premiera? (...) Wydajesz książki non stop, ja wydaję jedną na parę lat. Mogłeś zadzwonić, powiedzieć: "Wiesz, Martyna, planuję publikację, kiedy ty masz swoją premierę, to się jakoś dogadamy".
Nie oszczędziła również Sławomira Gortycha, pytając żartobliwie, czy nie mógł uwzględnić jej wieku przy ustalaniu terminu premiery swojego dzieła.
Naprawdę nie mogłeś zaczekać? Nie mogłeś puścić starszej pani przodem?
CZYTAJ TAKŻE: Martyna Wojciechowska zaręczała się pięć razy. "Odwoływałam dwa śluby pięć minut przed uroczystością"
Mróz i Gortych "przeprosili" Martynę Wojciechowską
Obaj pisarze błyskawicznie podjęli konwencję zaproponowaną przez podróżniczkę. Remigiusz Mróz odpowiedział z dużym poczuciem humoru.
Martyna, chciałem Cię najmocniej przeprosić. Okropnie mi głupio, że tak się zachowałem i możesz mi wierzyć, że więcej tak nie zrobię - skomentował wpis podróżniczki.
Autor dodał także, że liczy na refleksję ze strony swojego kolegi po fachu i szybko się jej doczekał. Sławomir Gortych także wykazał się dużą dozą poczucia humoru.
Droga Martyno, wyrażam szczerą skruchę. Skruchę wielką jak Mount Everest, długą jak historia karkonoskich schronisk.
Pisarz zażartował nawet, że książka Wojciechowskiej powinna zajmować trzy pierwsze miejsca we wszystkich rankingach sprzedaży, a on sam zadowoli się czwartą pozycją.
Cała wymiana wpisów spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem internautów. Fani docenili dystans do siebie zarówno podróżniczki, jak i pisarzy. Jak się okazało, nagranie Wojciechowskiej było nawiązaniem do popularnego wcześniej internetowego trendu, w którym twórcy w żartobliwy sposób "obwiniają" innych o zbieżność terminów premier czy wydarzeń. Tym razem jednak zamiast konfliktu powstała jedna z najbardziej sympatycznych wymian komentarzy ostatnich dni.