Są zarzuty wobec różnych fundacji po zamknięciu schroniska w Sobolewie. Doda reaguje: "Oczy dookoła głowy"
W sobotnie popołudnie zamknięto schronisko dla zwierząt "Happy Dog" w Sobolewie. Istotny udział miała w tym Doda, która nagłośniła sprawę traktowania zwierząt w mediach. Zwierzęta zostały zabrane przez różne fundacje, wobec których zaczynają się pojawiać różne zarzuty. Doda postawiła sprawę jasno. Nie zamierza odpuszczać.
Doda nie zamierza przestać interesować się losem zwierząt, które zostały zabrane ze schroniska w Sobolewie. Na jej profilach w social mediach wciąż można zaobserwować zdjęcia i rolki, poświęcone psom z Sobolewa. Wokalistka odpowiedziała też na pojawiające się w sieci zarzuty wobec różnych fundacji, które w sobotę działały na terenie zamkniętego schroniska.
Doda o wizycie w Sobolewie
Doda o fundacjach prozwierzęcych: "Będę czujna"
Fundacje i organizacje, które działają na rzecz zwierząt, dorobiły się przez lata wielu wrogów. W sieci można natknąć się na wiele postów, w których przedstawiane są one w nienajlepszym świetle. Po zamknięciu schroniska w Sobolewie takie posty wyrastają jak grzyby po deszczu. Jeden z nich, na temat działalności DIOZ-u, pokazała Doda. Wokalistka przekazała, że nie zamierza przestać interesować się losem zwierząt z Sobolewa i będzie patrzeć organizacjom prozwierzęcym na ręce, by mieć pewność, że psy nie trafią w jeszcze gorsze miejsca.
Nie staję po stronie żadnej organizacji. Nie działam z żadną fundacją. Nie dostaję za to żadnej złotówki, bo robię to z serca i gardzę obrzydliwymi zachowaniami - będę czujna, będę mieć oczy dookoła głowy. Zależy mi tylko na zwierzętach - napisała na Facebooku.
CZYTAJ TAKŻE:
Gwiazdy apelują w sprawie zwierząt w schroniskach
Decyzja o zamknięciu schroniska "Happy Dog" w Sobolewie wzbudziła ogromne emocje wśród znanych postaci, które publicznie wyraziły swoje oburzenie i apelują o dalsze działania na rzecz zwierząt. Doda z entuzjazmem poinformowała o zamknięciu schroniska, ale podkreśliła potrzebę dalszej kontroli nad adopcjami zwierząt.
Małgorzata Rozenek-Majdan i Agata Młynarska wyraziły zadowolenie z decyzji, podkreślając konieczność dalszej walki o poprawę sytuacji w innych placówkach. Anna Mucha złożyła podziękowania fundacjom za ich zaangażowanie. Z kolei Monika Olejnik zasugerowała wprowadzenie nowych certyfikatów jakości dla wszystkich schronisk w kraju, podkreślając potrzebę reform w przepisach dotyczących ochrony zwierząt. Wśród komentujących znalazły się także inne znane osoby, takie jak Michał Szpak i Anna Korcz, które apelowały o działania ze strony polityków.