Doda nie zamierza przestać interesować się losem zwierząt, które zostały zabrane ze schroniska w Sobolewie. Na jej profilach w social mediach wciąż można zaobserwować zdjęcia i rolki, poświęcone psom z Sobolewa. Wokalistka odpowiedziała też na pojawiające się w sieci zarzuty wobec różnych fundacji, które w sobotę działały na terenie zamkniętego schroniska.
Doda o wizycie w Sobolewie
Doda o fundacjach prozwierzęcych: "Będę czujna"
Fundacje i organizacje, które działają na rzecz zwierząt, dorobiły się przez lata wielu wrogów. W sieci można natknąć się na wiele postów, w których przedstawiane są one w nienajlepszym świetle. Po zamknięciu schroniska w Sobolewie takie posty wyrastają jak grzyby po deszczu. Jeden z nich, na temat działalności DIOZ-u, pokazała Doda. Wokalistka przekazała, że nie zamierza przestać interesować się losem zwierząt z Sobolewa i będzie patrzeć organizacjom prozwierzęcym na ręce, by mieć pewność, że psy nie trafią w jeszcze gorsze miejsca.
Nie staję po stronie żadnej organizacji. Nie działam z żadną fundacją. Nie dostaję za to żadnej złotówki, bo robię to z serca i gardzę obrzydliwymi zachowaniami - będę czujna, będę mieć oczy dookoła głowy. Zależy mi tylko na zwierzętach - napisała na Facebooku.
CZYTAJ TAKŻE:
Gwiazdy apelują w sprawie zwierząt w schroniskach
Decyzja o zamknięciu schroniska "Happy Dog" w Sobolewie wzbudziła ogromne emocje wśród znanych postaci, które publicznie wyraziły swoje oburzenie i apelują o dalsze działania na rzecz zwierząt. Doda z entuzjazmem poinformowała o zamknięciu schroniska, ale podkreśliła potrzebę dalszej kontroli nad adopcjami zwierząt.
Małgorzata Rozenek-Majdan i Agata Młynarska wyraziły zadowolenie z decyzji, podkreślając konieczność dalszej walki o poprawę sytuacji w innych placówkach. Anna Mucha złożyła podziękowania fundacjom za ich zaangażowanie. Z kolei Monika Olejnik zasugerowała wprowadzenie nowych certyfikatów jakości dla wszystkich schronisk w kraju, podkreślając potrzebę reform w przepisach dotyczących ochrony zwierząt. Wśród komentujących znalazły się także inne znane osoby, takie jak Michał Szpak i Anna Korcz, które apelowały o działania ze strony polityków.