Joanna Krupa znienacka odpaliła się na Polaków. "Jestem wściekła, załamana i OBURZONA"
Joanna Krupa od lat działa na rzecz zwierząt. W niedzielny wieczór modelka zabrała głos w głośnej sprawie schroniska w Bytomiu. I choć docenia pomoc Polaków, to... nie kryje swojej frustracji z powodu skupienia się wyłącznie na jednym schronisku. - Pamiętajmy o jednym: w całej Polsce nadal panują siarczyste mrozy - podkreśliła.
Joanna Krupa to jedna z najaktywniejszych gwiazd show-biznesu walczących o prawa zwierząt. Gwiazda TVN nie tylko bierze udział w licznych akcjach społecznych, ale również sama organizuje zbiórki i pomoc dla potrzebujących zwierzaków. Teraz modelka wystosowała apel do Polaków. Wyznała również, że już niebawem przyleci z USA do kraju, aby pomóc przetrwać potrzebującym pupilom zimę.
Joanna Przetakiewicz o kryzysach, akcjach społecznych i pomocy naszym braciom mniejszym
Joanny Krupy apeluje do Polaków
W niedawną akcję ze schroniskiem w Bytomiu zaangażowała się Doda. Artystka pojechała nawet na miejsce, aby porozmawiać z prezydentem miasta i dyrektorką placówki. Wykryto tam liczne nieprawidłowości i złe traktowanie zwierząt. Cała Polska ruszyła na pomoc temu miejscu. I choć jest to niezwykle szlachetny cel, to Joanna Krupa zwraca uwagę na problem koncentracji na jednym schronisku. W swoim oświadczeniu podkreśliła, że inne tego typu miejsca również potrzebują pomocy.
Jest taka fascynacja teraz, jeśli chodzi o schronisko w Bytomiu, że zapomnieliście o innych schroniskach, które potrzebują pomocy natychmiast. Dalej są mrozy. Przestańcie mówić tylko o jednym schronisku w całej Polsce. Są schroniska, które również potrzebują pomocy. (...) Wy się fascynujecie ta całą sytuacją w Bytomiu, ja rozumiem, ja bym zrobiła to samo, co oni robią dla tych zwierząt. (...) Ale ludzie skupmy się na schroniskach, które natychmiast potrzebują pomocy - powiedziała na nagraniu Krupa.
Joanna Krupa wierzy w przemianę schronisk
Krupa zaznaczyła, że nagłośnienie sytuacji w Bytomiu powinno być punktem wyjścia do szerokiego wsparcia dla wszystkich potrzebujących miejsc. Modelka jest załamana sytuacją i tym, co wydarzyło się we wspomnianej placówce. Mimo wszystko wierzy w poprawę tej sytuacji. Żeby tak było, musi zmienić się myślenie Polaków.
Ludzie i media, rozumiem, dlaczego uwaga skupia się dziś na jednym schronisku. Naprawdę to rozumiem. Jestem wściekła. Jestem załamana. Jestem oburzona tym, że przez 10 lat pozwalano na takie rzeczy, i mam nadzieję, że to nagłośnienie w końcu przyniesie realne zmiany. (...) Nie odwracajcie wzroku. Do zobaczenia wkrótce, Polsko. Przylatuję, żeby pomóc, nie mogę patrzeć na to, co się dzieje, i pomagać tylko z daleka. Polsko, możemy być lepsi. Musimy dopilnować, żeby to nigdy więcej się nie powtórzyło - napisała na Instagramie Krupa.