Martyna Wojciechowska zabezpieczyła przyszłość córki i spisała testament. "Zalewa mnie kolejna fala"
Życie Martyny Wojciechowskiej nie jest usłane różami - sama pościeliła je przygodami, podróżami na drugi koniec świata, niebezpiecznymi wyprawami w nieznane i ryzykiem, które towarzyszy jej na drodze zawodowej. Bez Martyny polskie dziennikarstwo podróżnicze nie byłoby tak doskonale rozwinięte, a gdyby nie jej odwaga i zaradność, gwiazda kilka razy straciłaby już życie w swojej pogoni za prawdą. Brała udział w rajdzie Dakar, w rajdzie Transsyberyjskim, wdrapała się na Koronę Ziemi, złapała tropikalnego wirusa i złamała kręgosłup - nic nie było w stanie jej zatrzymać. Pamięta jednak, że przede wszystkim jest matką, a córka, Marysia, jest dla niej priorytetem. Nic dziwnego, że postanowiła zabezpieczyć jej przyszłość i spisała testament.