Martyna przyznała w wywiadzie dla Urody Życia, że ostatnie lata były dla niej bardzo trudne. Choroba, wypadek, przedwczesna śmierć ojca Marysi - to wszystko zostawiło na dziennikarce piętno:
W rozmowie z reporterem Faktu wyjawiła też, że spisanie testamentu uważa za obowiązek każdego człowieka i sama zrobiła to już lata temu:
Uważamy, że to zdrowe, rozsądne i odpowiedzialne podejście. Mimo wszystko, nigdy nie wiemy co czeka nas za rogiem, a Martyna ma córkę, która jest jej oczkiem w głowie i której dobro jest dla niej najważniejsze. Brawo!