Dopatrzyli się "szatańskich symboli" u Steczkowskiej. Gwiazda nie wytrzymała. "UWAŻAJ co mówisz"
Widzowie obejrzeli recital Justyny Steczkowskiej w Opolu i część z nich zaczęła zarzucać artystce "magiczne rytuały" oraz "szatańskie symbole", pytając nawet, komu "oddała swoją duszę". Gwiazda nie zostawiła tego bez odpowiedzi. "Ocenianie ludzi w ten sposób jest właśnie szataństwem naszych czasów" — wyjaśniała.
Na scenie Steczkowska pojawiła się w czerwonym, połyskującym kombinezonie wyszywanym kamieniami, a w trakcie jednego z utworów uniosła się nad publicznością, prezentując monumentalną, rozwijaną w powietrzu czerwoną spódnicę. Później zmieniła stylizację na czarny, obcisły kombinezon i skrzydła znane z jej eurowizyjnych występów. Choć większość widzów była zachwycona rozmachem i formą artystki, pojawiła się też grupa osób, które zobaczyły w show… "szatańską symbolikę".
ZOBACZ TAKŻE: Justyna Steczkowska zabrała głos. Skomentowała występ Alicji Szemplińskiej na Eurowizji
Justyna Steczkowska o filmie o niej samej i koncercie na Narodowym. "Byłyśmy wszystkie regularnie okradane"
Justyna Steczkowska komentuje oskarżenia o szatańską symbolikę
Pod nagraniami z występu pojawiły się komentarze widzów, którzy w opolskim show zobaczyli coś zupełnie innego niż muzykę i choreografię.
Zdolna artystka, niestety sprzedała duszę. Symbolika jest porażająca. Kto wie, ten wie — napisał jeden z internautów.
Steczkowska postanowiła nie zostawiać tego bez odpowiedzi.
Symbolika czego? Bo jeśli chodzi o Minotaura, to proszę wrócić do szkoły i poczytać greckie mity. A o moją duszę proszę się nie martwić, ma się bardzo dobrze — odparła.
Podobny ton miała inna komentująca:
A tak podziwiałam głos Justyny. To nie był recital, tylko rytuał. Czerwona kolorystyka: płomienie, krew, transformacja. Demoniczna postać, Baal? A ona nad nim — zdobycie mocy poprzez kontakt z tym, co mroczne i budzące lęk. Kolejna ofiara show‑biznesu…
Steczkowska jej również na to odpowiedziała:
O czym Ty piszesz? Przemyślałaś to? Mylisz mitologię i zwykłą czerwień, której w przyrodzie ogrom i sukienek w sklepie miliony, z jakimiś rytuałami? Gdzie tam była krew? Ogień… a co złego w ogniu? Nie palisz ogniska, przy którym pieczesz kiełbaski? Naprawdę ocenianie ludzi w ten sposób jest właśnie szataństwem naszych czasów. Nie wiesz, nie odsłuchasz, nie przyjdziesz na koncert, ale OCENIASZ, OCENIASZ I OCENIASZ… A "słowo stało się ciałem i mieszkało między nami", więc uważaj na to, co mówisz.
Justyna Steczkowska budzi niepokój części widzów
Mimo wyjaśnień artystki, w komentarzach pojawiło się wiele zbliżonych głosów. Niektórzy widzowie twierdzili, że w oprawie wizualnej dostrzegli "niepokojące znaki":
"Dlaczego na ekranie była postać z rogami? Ktoś ją przejął?", "Te rogi na filmikach", "Wizualnie wstrętne i mroczne. Masońskie symbole", "Pani Justyno, dlaczego? W którym momencie? Ten występ wzbudza duże zaniepokojenie", "Trochę creepy te wizuale… można było dać coś innego. Polska to jednak katolicy, a tu jakieś stwory z rogami, czerwone oczy. Magia", "Pani Justyno, komu Pani oddała swoją duszę?", Co tam pokazujecie tego rogatego w tle, próbując hipnotyzować ludzi".