Katarzyna Bosacka zwróciła się do kibiców. Chodzi o przekąski podczas mundialu
Odliczanie do mundialu trwa, a polscy kibice — mimo braku reprezentacji w turnieju — szykują się na piłkarskie emocje. Wraz z nimi wraca odwieczne pytanie: co chrupać podczas meczów, żeby nie przesadzić z kaloriami i chemią? Katarzyna Bosacka postanowiła pomóc i przygotowała listę przekąsek, które można zjeść bez większych wyrzutów sumienia.
Bosacka wrzuciła na Instagrama wpis, w którym dokładnie tłumaczy swoje podejście do mundialowego podjadania. Według niej solone chipsy są w porządku, o ile nie jemy ich bez opamiętania. "Jeśli masz na nie ochotę, wybieraj świadomie i pamiętaj o umiarze" — podkreśla.
Katarzyna Bosacka o produktach Anny Lewandowskiej. "Trzeba mieć zasobny portfel"
Katarzyna Bosacka pokazuje zdrowe alternatywy na mecze
Dla tych, którzy wolą coś lżejszego, ma kilka alternatyw. Wymienia popcorn, który określa jako "lekki, chrupiący i bogaty w błonnik". Poleca też orzechy, pestki i nasiona — "źródło zdrowych tłuszczów i energii", idealne do meczu, jeśli nie przesadzimy z ilością.
Do tego wszystkiego Bosacka dorzuca jeszcze guacamole. Jej zdaniem "kremowe awokado dostarcza cennych tłuszczów i składników odżywczych". Z warzywami lub pełnoziarnistymi nachosami najlepiej smakuje natomiast hummus.
Hummus — dobrze dobrany, czy zrobiony w domu, a do tego warzywa: marchewki, seler naciowy, czy ogórek to naprawdę pyszna przekąska — dowiadujemy się.
Najpopularniejsze jedzenie podczas meczów
A po jakie przekąski kibice sięgają najczęściej? Raport przygotowany przez agencję badawczą IQS i Grupę S/F (obecnie Freundschaft) przed Euro 2024 jasno pokazuje, że kibice są głodni nie tylko emocji, ale też konkretnych smaków. Najczęściej wybierane przekąski to chipsy (78 proc.), paluszki i precelki (60 proc.) oraz orzeszki (52 proc.) — klasyki, które królują zarówno w domach, jak i w lokalach gastronomicznych
W restauracjach i barach, gdzie powstają strefy kibica, najlepiej sprzedaje się comfort food. Numerem jeden jest pizza — szczególnie margherita, capriciosa i pepperoni. Coraz mocniej przebija się też kuchnia amerykańska, a podczas finału Ligi Mistrzów największym hitem zamówień był cheeseburger. Do tego dochodzą dodatki, które kibice zamawiają niemal automatycznie: frytki, krążki cebulowe i pieczywo czosnkowe.
A co piją kibice? Dane pokazują, że w lokalach najczęściej zamawiana jest kawa (51 proc.), ale podczas meczów prym wiodą napoje gazowane, soki i złoty trunek.