Marysia, córka Wojciechowskiej, jest niesamowicie podobna do mamy. Dziewczynka jest ciekawa świata, rezolutna i gdyby mogła, najchętniej już wyruszyłaby z mamą w podróż. Martyna nie chce jednak, by pociecha szła w jej ślady:
Myślicie, że Martyna zmieni jeszcze zdanie na ten temat? Ciągnie ją do świata i nie jest to żadną tajemnicą, jednak przy takiej mamie trudno byłoby oczekiwać od Marysi braku ciągot do ryzyka i sięgania po jeszcze więcej. Może kiedyś stworzą wspólny program? Oglądalibyście? My z wypiekami na twarzy!