Marianna Schreiber oberwała GAŚNICĄ na evencie. Internauci ruszyli do komentowania: "Sama z gaśnicą latałaś"
Marianna Schreiber w niedzielę wzięła udział w evencie jednej z federacji MMA, a za kulisami została zaatakowana przez Lasuczitę pyłem z gaśnicy. Tuż po całym zajściu udzieliła wywiadu, w którym nie kryła zniesmaczenia zachowaniem rywalki. W sieci trudno szukać współczucia dla Schreiber, a internauci wypominają 33-latce incydent sprzed kilku miesięcy.
Marianna Schreiber od jakiegoś czasu realizuje się jako zawodniczka MMA. Kilka dni temu została ogłoszona uczestniczką nowego formatu randkowego, który szykuje jeden z organizatorów walk patoinfluencerów. W programie wystąpi także Sara "Lasuczita" Sise, która za kilka dni zawalczy ze Schreiber w oktagonie. 21-latka dość skutecznie narobiła szumu wokół ich pojedynku, bo w niedzielę za kulisami konferencji prasowej wystrzeliła w kierunku Schreiber z gaśnicy, dając jej "lekcję pokory". Wszystko nagrały kamery, a zaatakowana 33-latka szybko udostępniła moment ataku na Instagramie.
Celebrytka nabawiła się poparzenia trzeciego stopnia na planie reality show
Marianna Schreiber została zaatakowana gaśnicą
Marianna Schreiber tuż po całym zajściu nie pojechała prosto do szpitala na kontrolne badania, ale zdążyła nagrać rolkę na Instagrama o całym zajściu. Choć poskarżyła się swoim fanom, że "ma zajęte całe płuca" pyłem z gaśnicy, to wykazała się niemałym heroizmem, bo była na siłach udzielić prawie 10-minutowego wywiadu o byciu ofiarą ataku. Dramatyzm całej sytuacji podkreśliła, nie zmywając z twarzy gaśniczego pyłku.
Marianna Schreiber na Instagramie pożaliła się internautom, że "nie spodziewała się aż takiej patologii". Kilka godzin później wrzuciła do sieci kilka kadrów z chwili ataku, które opatrzyła opisem: "Żyję… Chyba?". Pokazała też, jak inhaluje się wrzątkiem, co podobno miał zlecić jej lekarz.
Internauci nie współczują Mariannie Schreiber po ataku
Cała sprawa oczywiście wzbudziła spory szum medialny, ale internauci – zapewne ku zaskoczeniu Marianny Schreiber – wcale nie współczują aferzystce. Wielu z nich w komentarzach na Instagramie i YouTubie zapomina 33-latce, że w grudniu 2024 roku sama zaatakowała gaśnicą aktywistów społecznych.
"Zobacz, jak szybciutko karma wraca. A teraz jeszcze z siebie ofiarę robisz...", "Tak się właśnie czyli ci ludzie, którym tak zrobiłaś", "Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie", "Ale ty jesteś hipokrytką. Sama z gaśnicą latałaś!", "Syndrom Grzegorza Brauna", "Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę", "Może to cię skłoni do refleksji, jak czuły się osoby, które potraktowałaś gaśnicą? Myślę, że równie nieprzyjemnie. Warto wyciągnąć wnioski", "Zostałaś zgaszona!", "No, to teraz Marianka wie, co to znaczy oberwać gaśnicą. Karma wraca" – to tylko część komentarzy pod nagraniem Marianny Schreiber.
Aferę szyderczo skomentował też kabareciarz Mariusz Kałamaga, który napisał:
Dzwoń do Brauna i załóżcie Ochotniczą Straż Pożarną. Jest już was trójca!
Marianna Schreiber w ogniu krytyki po ataku
Niektórzy obserwatorzy Marianny Schreiber zarzucili jej, że nie tylko poniża się dla pieniędzy, ale też naraża tym swoją córkę na nienawistne komentarze. "Strasznie przykro patrzeć, jak człowiek, kobieta, matka, potrafi poniżyć się dla tych kilka lajków, pieniędzy, atencji. Żal dziecka, po prostu żal...", "Zastanawiam się, czy warto się tak poniżać dla kasy, mając dziecko. Przecież ona to kiedyś wszystko zobaczy… Jaki to jest przykład, bo naprawdę nie rozumiem", "Dziewczyno jesteś przede wszystkim matką! Pomyślałaś choć przez chwilę o swojej córce, biorąc udział w tych patologicznych programach? W internecie nic nie ginie! Ona za niedługo przez ciebie będzie miała problem z hejtem. Pieniądze to nie wszystko, posiadasz wykształcenie, idź do normalnej pracy i zacznij normalnie żyć!" – czytamy na Instagramie.
Nie brakuje też sugestii, że cała akcja była tzw. ustawką organizatorów. Internauci za dowód biorą m.in. nagrania, które trafiły do sieci z całego incydentu. Na jednym z nich widać, że siostrzeniec Marianny Schreiber z uśmiechem na twarzy nagrywa całe zajście. Wątpliwości wzbudziło też nagranie "Lasuczity" z TikToka, na którym widać, jak Kasia Kubiak (reporterka zawodów MMA) podaje patoinfluencerce gaśnicę do rąk. Wiele osób zastanawia się też, czy gaśnica użyta przez 21-latkę w ogóle była prawdziwa.