Gosia Andrzejewicz POSZARPAŁA się z fanem na scenie. Już wiadomo, co się stało
Na jednym z ostatnich koncertów Gosi Andrzejewicz wydarzyło się coś, co kompletnie zaskoczyło publiczność. W sieci błyskawicznie obiegło nagranie pokazujące dziwną sytuację z fanem na scenie, z którym gwiazda w pewnym momencie zaczęła się... szarpać. Internauci od razu zaczęli snuć własne teorie. Teraz piosenkarka wyjaśnia, o co naprawdę chodziło.
Gosia Andrzejewicz wystąpiła 30 maja na Dniach Pelplina i jak zwykle przyciągnęła pod scenę tłumy. Jednak jeden z momentów koncertu wywołał w sieci niemałe poruszenie — dzień po wydarzeniu pojawiło się nagranie z podpisem: "Zaatakował Gosię Andrzejewicz. Wkroczył na scenę". Na filmie widać, jak nieznany mężczyzna przejmuje inicjatywę, nie chce oddać wokalistce mikrofonu, a ona w pewnym momencie musi wyrwać go z jego ręki.
Gosia Andrzejewicz o tym, jak ważne jest zdrowie. Wspomniała też o śmierci taty.
Gosia Andrzejewicz tłumaczy zamieszanie na scenie
Nagranie szybko obiegło internet i wywołało falę spekulacji, dlatego Plotek zapytał wokalistkę, jak wyglądała sytuacja z jej perspektywy. Okazuje się, że nie ma żadnego powodu do niepokoju, bo mężczyzna nie znalazł się na scenie przypadkowo. Andrzejewicz wyjaśniła, że to element jej stałego koncertowego rytuału.
Na każdym moim koncercie plenerowym podczas piosenki "Nieśmiały chłopak" biorę na scenę kogoś z publiczności. Robię to od 20 lat. Tym razem zaprosiłam dwie fanki, które zrobiły plakat z napisem "Gosia zaśpiewaj 'Nieśmiałego chłopaka'" oraz tego mężczyznę. Każdy z nich śpiewał fragment mojej piosenki. Nie czułam się przestraszona, wręcz przeciwnie, świetnie się bawiłam — odpowiedziała piosenkarka.
Gosia Andrzejewicz komentuje wyrwanie mikrofonu fanowi
Najwięcej emocji wzbudził moment, w którym mężczyzna nie chciał oddać mikrofonu. To wtedy doszło do krótkiej szarpaniny, która na nagraniu wyglądała dość dramatycznie. Andrzejewicz uspokaja — to tylko efekt nadmiernego entuzjazmu fana.
Ten pan za bardzo się wczuł w rolę wokalisty, a ja musiałam kontynuować śpiewanie, więc po prostu sięgnęłam po mikrofon — wyjaśniła.
ZOBACZ TAKŻE: Wieniawa rozczarowała w Sopocie. Za kulisami chłód
Gosia Andrzejewicz żartuje z sytuacji
Gosia Andrzejewicz postanowiła podsumować całe zamieszanie z humorem. W relacjach na Instagramie dodała zdjęcie z fanem, który pojawił się na scenie, i pokazała, że absolutnie nie traktuje tego jako incydentu. Do fotki dodała opis:
Nieśmiały chłopak w Pelplinie.
W innej relacji napisała natomiast, że właśnie dlatego regularnie ćwiczy na siłowni — żeby mieć siłę "wyrwać mikrofon w takich śmiesznych sytuacjach"