Książę Harry nie przyleciał na mszę za dziadka. Uniesienie się honorem przyniosło opłakane konsekwencje
Kiedy książę Harry wpadł w złość z powodu utraty ochrony policyjnej w Wielkiej Brytanii i stwierdził, że nie czuje się na tyle bezpiecznie, żeby przylecieć do Londynu. Reszta rodziny uznała, że to tylko reakcja emocjonalna na to, że nie postawił na swoim. Jego bliscy zakładali, że pomimo publicznej sprzeczki z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych, wróci on z USA, aby wesprzeć swoją babcię podczas emocjonalnego nabożeństwa w Opactwie Westminsterskim ku czci zmarłego w ubiegłym roku księcia Filipa. Tak się jednak nie stało.