Katarzyna Glinka zdiagnozowała się jako WWO. "Nie jestem nienormalna!"
Katarzyna Glinka długo mierzyła się ze złym samopoczuciem, które rzutowało na jej życie domowe i kontakty z ludźmi w pracy. Dopiero po latach zmagania się z problemami postanowiła się zdiagnozować i w końcu poznała prawdę o sobie. "To uczucie, kiedy sama siebie zaczynasz rozumieć, szanujesz swoje granice i z szacunku do innych o nie dbasz" – czytamy w książce pt. "Mnie też zabrakło sił. O kryzysie, psychoterapii i odzyskaniu siebie" (wyd. Mando).