Anna Mucha jest zdeklarowaną ateistką. W młodości usłyszała od zakonnicy szokujące słowa. "Miłosierdzie w pełnej postaci"
Anna Mucha wprost mówi o swoim braku wiary. Niegdyś jednak chodziła na katechezę. Po latach opowiedziała o tym, co usłyszała podczas jednej z lekcji, którą poprowadziła zakonnica. – W siebie wierzę, w innych ludzi wierzę, w poduszki powietrzne i w fundusze inwestycyjne – mówi z perspektywy czasu.
Anna Mucha urodziła się 26 kwietnia 1980 roku w Warszawie. W młodości uczęszczała na katechezę, jednak z czasem zupełnie oddaliła się od wiary.
Anna Mucha ujawniła, o co kłóci się z ukochanym! "O ziemniaki przede wszystkim"
ZOBACZ TEŻ: Bartosz Gelner chodzi do kościoła nie po to, żeby się modlić. Zaskoczył wyznaniem o wierze
Anna Mucha wspomina zajęcia z zakonnicą
Jako młoda dziewczyna Anna Mucha chodziła na katechezę, która odbywała się w salce przy jednym ze stołecznych kościołów. – Tutaj mała Ania chodziła na religię i czego się dowiedziałam?! To niewiarygodne. Rodzicom, którzy nie zaprowadzają swoich dzieci na lekcje religii, należałoby zawiesić kamień młyński na szyi i wrzucić do rzeki. Miłosierdzie w pełnej postaci... – powiedziała aktorka na jednej z relacji na Instagramie, którą zarejestrowała, przemieszczając się ulicami Warszawy.
Jakie poglądy ma Anna Mucha?
Od wielu lat Anna Mucha deklaruje się jako ateistka.
W siebie wierzę, w innych ludzi wierzę, w poduszki powietrzne i w fundusze inwestycyjne – powiedziała żartobliwie w rozmowie z Racjonalista.pl.
Mimo wszystko gwiazda "M jak miłość" obchodzi niektóre religijne święta.
Jeżeli ja mam ochotę brać udział w jakimś wydarzeniu, to po prostu biorę w tym udział. Jeżeli ta wspólnota mnie w tym przyjmuje i akceptuje, a ja szanuję to, w jakim gronie się znajduję i mam świadomość tego, co trzeba robić, to fantastycznie – ujawniła dla Plejady.