Bartosz Gelner chodzi do kościoła nie po to, żeby się modlić. Zaskoczył wyznaniem o wierze
Bartosz Gelner bardzo chętnie odwiedza świątynie w całej Europie. Dlaczego? Rozwinął ten wątek w wywiadzie, którego udzielił "Gazecie Wyborczej". Aktor stwierdził przy tym, że chętnie spróbowałby się w roli księdza. – Muszę przyznać, że coś mnie kręci w postaci księdza, tylko żeby tego nie grać ani świętoje***, ani chamstwem w stylu "złote, a skromne". Tylko żeby to był dobry bohater – powiedział przywołanej już gazecie.
Aktor Bartosz Gelner przyszedł na świat 25 kwietnia 1988 roku w Katowicach. Aktor niechętnie opowiada o tym, jakie ma przekonania. Kiedyś jednak zrobił wyjątek.
ZOBACZ TEŻ: Andrzej Seweryn krytykuje część wiernych: "Są AGRESYWNI". Sam jest katolikiem i chce dużych zmian w Kościele
Bartosz Gelner jest osobą wierzącą
W rozmowie z Mają Staniszewską z "Gazety Wyborczej" Bartosz Gelner stwierdził, że chętnie zagrałby duchownego, a nawet samego papieża.
Bardzo chętnie zagrałbym księdza. Takiego serio. Nie "U Pana Boga w ogródku", nie "Kler", nie "Plebania" i nie "Ojciec Mateusz". Muszę przyznać, że coś mnie kręci w postaci księdza, tylko żeby tego nie grać ani świętoje***, ani chamstwem w stylu "złote, a skromne". Tylko żeby to był dobry bohater – rozpoczął.
Po chwili dodał, że sam jest "bardzo wierzący, ale niepraktykujący". Gelner podkreślił, że do instytucji Kościoła katolickiego jest mu daleko.
Bartosz Gelner chętnie odwiedza świątynie
Mimo wszystko Bartosz Gelner chętnie chodzi do kościołów – ale nie po to, żeby się modlić, tylko żeby podziwiać elementy sztuki sakralnej.
W kościołach fascynuje mnie ich długowieczność, co się w nich wydarzało, kto po posadzkach chodził – stwierdził.
Bartosza Gelnera fascynuje m.in. katedra Notre Dame, Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Clermont-Ferrand i Bazylika św. Franciszka z Asyżu w Krakowie. O tej ostatniej świątyni powiedział:
Jeśli się tam trafi w momencie, gdy przez witraż przechodzi słońce, to rzeczywiście można w coś uwierzyć. A na pewno uwierzyć w piękno sztuki. Do kościoła nie chodzę się modlić, chodzę podziwiać.