Wojciech Gola broni używania AI w sztuce. "Technologia pozwala to zrobić jednym kliknięciem"
Wokół najnowszego teledysku Dawida Podsiadły do utworu "Na błysk" rozpętała się gorąca dyskusja. Część internautów skrytykowała wykorzystanie sztucznej inteligencji w klipie, jednak w obronie artysty stanął między innymi Wojciech Gola, który zwrócił uwagę na rolę nowych technologii we współczesnej produkcji audiowizualnej.
Od kilku dni media społecznościowe pełne są komentarzy dotyczących wykorzystania AI w branży kreatywnej. Punktem zapalnym okazał się nowy teledysk Dawida Podsiadły, w którym część efektów wizualnych została stworzona przy wsparciu sztucznej inteligencji. Dla jednych to naturalny kierunek rozwoju technologii, dla innych zagrożenie dla pracy twórców i specjalistów.
Powstanie film o Sebastianie Fabijańskim?! "Moja historia mogłaby być inspirująca"
Wojciech Gola broni używania AI w sztuce
Głos w sprawie zabrał Wojciech Gola, który nie krył zdziwienia skalą krytyki. Influencer i producent podkreślił, że współcześni graficy oraz specjaliści od efektów wizualnych coraz częściej korzystają z narzędzi opartych na AI, aby usprawnić swoją pracę. Jak zauważył, rozwój technologii od lat pozwala skracać czas realizacji wielu procesów, które dawniej wymagały wielogodzinnej pracy.
Świat idzie do przodu, a on musi się tłumaczyć z tego, że jego podwykonawcy pomogli sobie za pomocą AI, żeby zaoszczędzić trochę czasu i pracy - napisał na swoim profilu na platformie X. - Zaczynając swoją przygodę z produkcją wideo w 2006 r. godzinami zajmowało mi trackowanie ujęć (ręczne ustawianie punktów), aby zrobić zwykłą stabilizację ujęcia, godzinami zajmowało mi wprowadzenie podstawowych elementów 3d z Blendera czy 3dsmaxa do rzeczywistych ujęć i mówię tutaj o bardzo banalnych i nieruchomych przedmiotach. Aktualnie technologia pozwala to zrobić jednym kliknięciem i zaoszczędzić wiele godzin pracy.
Według niego sztuczna inteligencja nie odbiera pracy fachowcom, lecz staje się kolejnym narzędziem wspierającym ich działania. Gola przyznał jednocześnie, że rozumie osoby obawiające się nowych rozwiązań, ponieważ mogą one błędnie zakładać, że cały klip powstaje dzięki jednemu poleceniu wpisanemu do programu, podczas gdy w rzeczywistości nad produkcją pracują dziesiątki ludzi.
Dawid Podsiadło odniósł się do krytyki swojego teledysku
Do kontrowersji odniósł się również sam Dawid Podsiadło. Artysta wyjaśnił, że AI nie było podstawą produkcji teledysku, a jedynie jednym z elementów wykorzystanych na etapie postprodukcji.
AI zostało użyte jako jedno z narzędzi w postprodukcji. Po zamknięciu montażu, zgodnie z wymyślonym przez nas scenariuszem, użyto go w celu dodania efektów, które korespondowały z założeniem artystycznym – napisał w mediach społecznościowych.
Muzyk podkreślił również, że nad klipem pracowało około 40 osób przez miesiąc, a większość materiału została nakręcona tradycyjnymi metodami. Wokalista stwierdził też, że jest zadowolony z efektu, jaki uzyskano.
Inna sprawa to, czy komuś się taki pomysł podoba, bo przecież nie wszyscy lubimy takie same rzeczy — nam się akurat podobał.
Mimo wyjaśnień dyskusja o miejscu sztucznej inteligencji w sztuce i branży kreatywnej wciąż budzi ogromne emocje.