Radosław Majdan nie kryje swojego oburzenia! Co go tak zdenerwowało?
W piątek odbyło się Walne Zgromadzenie PZPN, na którym wybierano prezesa Związku. Zdecydowaną większością głosów oddanych przez delegatów zwyciężył Zbigniew Boniek. Wszystko to odbyło się w cieniu konfliktu między zwolennikami Bońka, a osobami, które popierają Józefa Wojciechowskiego.
Karolina Badziak
Radosław Majdan nie krył swojego niezadowolenia już po samych wyborach. Zabolał go fakt, że działania Wojciechowskiego nie były przedstawiane tak, jak wyglądały faktycznie.
Uderzano w nas od pierwszego dnia. Zacząłem sobie zadawać pytanie, czy mieszkam w Polsce, czy na Białorusi. Wydarzyło się kilka niesympatycznych sytuacji. Niektórzy za dużo myślą o PR, a za mało jest szczerości i prawdy. Prawda zawsze się obroni, nawet jeśli dzisiaj przegraliśmy. Pan Wojciechowski żyje na bazie szczerości i prawdy. Dobrze się dogadujemy, bo ja zawsze też w to mocno wierzę - powiedział dla TVN24
Zgadzacie się z nim?