Łatwogang miał być bohaterem kampanii. Firma nagle się WYCOFAŁA. "Kompletnie nie na miejscu"
Zbiórka Łatwoganga zamieniła się w ogólnopolski pokaz solidarności, w którym firmy dosłownie przerzucały się wpłatami, próbując dorównać skali poruszenia. Wśród marek, które mocno się zaangażowały, był też Tymbark — i to nie tylko jako darczyńca. Firma miała już gotową kampanię z Łatwogangiem, przygotowaną jeszcze przed startem akcji, ale musiała zmienić plany. Co na to influencer?
Zbiórka Łatwoganga dla Fundacji Cancer Fighters przerodziła się w ogólnopolski fenomen, który w dziewięć dni przyniósł ponad 251 mln zł na walkę z rakiem. Do akcji dołączyły tysiące widzów oraz największe firmy w kraju — w tym Tymbark, który wpłacił 2,51 mln zł. Marka miała w tym czasie gotową kampanię reklamową z Łatwogangiem, której start zaplanowano na początek maja 2026 roku, jednak po skali poruszenia i emocji wokół zbiórki, zmieniła zdanie co do jej promocji. Dlaczego?
ZOBACZ TAKŻE: Oto najwyższe wpłaty na zbiórce Łatwoganga
Podsumowanie akcji Łatwoganga:
Tymbark zmienia plany po zbiórce Łatwoganga
Po rekordowej zbiórce dla Cancer Fighters firma Tymbark uznała, że promowanie komercyjnego produktu w takim momencie byłoby nietrafione.
Skala miłości, dobra i empatii, jakich doświadczyliśmy wszyscy w Polsce dzięki Cancer Fighters, Piotrowi, a przede wszystkim podopiecznym fundacji, sprawia, że takie komercyjne działania byłyby w tym momencie kompletnie nie na miejscu — przekazano w komunikacie.
Wspólnie zdecydowano więc, że Łatwogang nie wystąpi w kampanii, choć sam produkt — napój z jego wizerunkiem — nie zostanie wycofany. Zamiast tego trafi do sprzedaży, a cały zysk wesprze działalność fundacji.
Produkt ten będzie przeznaczony na rzecz fundacji Cancer Fighters i przekażemy jej cały zysk z jego sprzedaży — dodała firma.
Na koniec Tymbark potwierdził, że współpraca nie została zerwana, a jedynie przesunięta:
Z Piotrem i fundacją ustaliliśmy, że kolejne "picie", obiecane na streamie, przygotujemy na rocznicę akcji: 26 kwietnia 2027 roku — zakończono.
Łatwogang komentuje decyzję Tymbarku
Łatwogang również odniósł się do sprawy i podkreślił, że decyzja o przekazaniu zysków na cele charytatywne była wspólna. Zaznaczył, że rozważano nawet wyrzucenie gotowego produktu, ale uznano to za marnotrawstwo.
Mieliśmy możliwość wylania tego picia i pozbycia się tego, ale uznaliśmy, że nie jest to dobry pomysł, pozbywanie się napoju. Tymbark powiedział, że wszystkie pieniądze, które to picie zarobi, pójdą na rzecz fundacji Cancer Fighters. Ja również zrzekam się wszystkich pieniędzy z tego kontraktu — wyjaśnił.
Dodał też, że docenia postawę firmy:
Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że niewiele firm postąpiłoby w ten sposób i nie wykorzystało sytuacji dla własnej korzyści — skomentował.
ZOBACZ TAKŻE: Przemysław Saleta ocenia akcję Łatwoganga