Akcja, którą żył internet, była dziewięciodniowym, nieprzerwanym streamem Piotra "Łatwoganga" Garkowskiego. Influencer od 17 kwietnia transmitował na żywo z jednego mieszkania, a w tle przez cały czas leciał utwór "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)" nagrany przez Bedoesa i Maję Mecan — 11‑letnią podopieczną Fundacji Cancer Fighters. Celem było zebranie pieniędzy na leczenie dzieci chorych onkologicznie. Pierwotny cel wynosił 500 tys. zł, ale został przebity w kilka godzin, a na liczniku znalazło się ponad 280 milionów. O akcji słyszał też Przemysław Saleta.
ZOBACZ TAKŻE: Oto najwyższe wpłaty na zbiórce Łatwoganga
Podsumowanie akcji Łatwoganga:
Przemysław Saleta o wrażliwości młodych ludzi
Były pięściarz przyznał, że to, co zobaczył, tylko utwierdziło go w przekonaniu, że młode pokolenie ma w sobie ogromną wrażliwość i społeczną energię.
Mam takie wrażenie, że młode pokolenie jest dużo lepsze, w sensie dużo wrażliwsze od nas. (...) Uważam, że myślą zupełnie inaczej niż my. Sądzę, że to wynika chyba z tego, że ludzie, którzy przechodzili przez symboliczny powiedzmy rok '89, jak zmieniał się system, startowali z zupełnie innego pułapu ekonomicznego, czyli nic nie mieli — opowiadał Saleta w rozmowie z Interią.
ZOBACZ TAKŻE: Cały świat pisze o akcji Łatwoganga. Informacja o rekordowej zbiórce trafiła nawet ZA OCEAN
Przemysław Saleta komentuje akcję Łatwoganga
Podkreślił, że to właśnie młodzi ludzie jako pierwsi pociągnęli akcję, a dopiero potem dołączyła reszta kraju. Nie było w tym nic dziwnego — Łatwogang działał w ich świecie, ich językiem i w ich tempie. Obecność influencerów, memiczny styl komunikacji, format niekończącego się streamu i poczucie, że każdy widz dokłada cegiełkę do rosnącego licznika, sprawiły, że internauci natychmiast poczuli się częścią czegoś ważnego.
Sądzę, że cała ta akcja Łatwoganga dotarła przede wszystkim do młodych ludzi, a później pociągnęła całą Polskę. Choćby ze względu na stream, czyli formę przekazu. To nie była klasyczna zbiórka pieniędzy czy klasyczna akcja dla chorych, tylko coś z wykorzystaniem zupełnie nowych narzędzi" — dodał, przyznając, że wcześniej nie znał tiktokera.
Saleta zwrócił też uwagę na to, jak krzywdzące są stereotypy o młodym pokoleniu.
Głośno oponuję i protestuję, gdy ktoś generalizuje, że nowe pokolenie jest bardziej roszczeniowe — podkreślił, doceniając skalę i autentyczność tego, co zrobił Łatwogang.