Paweł Wąsek jest nietypowego wyznania. Polska wspólnota liczy tylko 70 tys. osób
Srebrny medalista konkursu duetów na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan–Cortina 2026, Paweł Wąsek, rzadko odsłania kulisy swojego życia poza skocznią. Tymczasem to, co skrywa, okazuje się równie nieoczywiste jak jego sportowa droga. Jego duchowe korzenie prowadzą do tradycji wyznaniowej znanej w Polsce jedynie nielicznym.
Polscy skoczkowie znów dali powód do świętowania. Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek wywalczyli srebro w konkursie duetów na igrzyskach Mediolan–Cortina, dokładając kolejny medal do dorobku reprezentacji. Choć o młodym Tomasiaku mówi się coraz więcej, jego partner z drużyny wciąż pozostaje nieco w cieniu. Jego życie prywatne kryje ciekawostkę, o której wielu kibiców nie ma pojęcia: Wąsek wyznaje wiarę, która w Polsce nie jest zbyt popularna.
Michał Szpak o kościele i apostazji. "Nie do końca rozumiem sytuacje, że każde dziecko, które się rodzi, musi być chrzczone":
Paweł Wąsek nie jest katolikiem
Jak się okazuje, 26-letni Paweł Wąsek nie jest katolikiem, lecz wyznawcą Kościoła Ewangelicko‑Augsburskiego — wspólnoty liczącej niespełna 70 tysięcy wiernych. To największy Kościół protestancki w kraju, szczególnie silny na Śląsku Cieszyńskim, skąd pochodzi również sam Wąsek.
Co ciekawe, w tym samym wyznaniu wychowali się także inni znani sportowcy, m.in. Adam Małysz i Piotr Żyła.
Choć oba Kościoły należą do tradycji chrześcijańskiej, ewangelicyzm różni się od katolicyzmu kilkoma kluczowymi elementami. W centrum stoi tu zasada "sola scriptura" — czyli przekonanie, że jedynym autorytetem w sprawach wiary jest Pismo Święte. Ewangelicy nie uznają kultu świętych ani pośredników, a nacisk kładą na osobistą relację z Bogiem i indywidualną odpowiedzialność za wiarę. Liturgia jest prostsza, bardziej oszczędna, a sakramenty są tylko dwa: chrzest i Komunia.
Ksiądz wspomina Pawła Wąska
Paweł Wąsek sam nie wypowiadał się publicznie o swojej wierze, ale głos na ten temat zabrał ktoś, kto zna go z czasów szkolnych. W 2025 roku ksiądz Jan Bryt — duchowny Kościoła Ewangelicko‑Augsburskiego i nauczyciel religii w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Szczyrku — wspominał skoczka w wyjątkowo ciepłych słowach.
Paweł Wąsek mój uczeń z lekcji Religii Ewangelickiej w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Szczyrku. […] Bardzo fajny uczeń, super wielbiliśmy Boga w pieśniach na lekcjach religii. […] Paweł ma piękny głos i bardzo dobry słuch. Zawsze mu mówiłem, żeby zaufał Bogu, bo tylko Bogu są posłuszne wiatry i morza też — pisał na Facebooku.