Damian Żurek zajął 4. miejsce na IO 2026. Może liczyć na SOWITE wynagrodzenie
Damian Żurek, mimo braku medalu na Igrzyskach Olimpijskich w łyżwiarstwie szybkim na 1000 m, nie wraca z pustymi rękami. Polski sportowiec za swoje 4. miejsce otrzyma nagrodę od Polskiego Komitetu Olimpijskiego oraz stypendium od Ministerstwa Sportu i Turystyki. Kwoty idą w setki tysięcy złotych.
Damian Żurek był jedną z największych polskich nadziej Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026. Łyżwiarz szybki pojechał do Mediolanu z drugim najlepszym czasem i wydawało się, że jest "pewniakiem" do krążka. Rzeczywistość okazała się jednak zgoła inna. Żurek uplasował się tuż za podium, do którego zabrakło mu... 0,07 sekundy. Mimo braku medalu, panczenista może liczyć na spory zastrzyk finansowy.
Marcin Gortat o emeryturze i biznesach. "Pewne cyfry są punktem zapalnym"
Wiadomo, ile dostanie Damian Żurek za 4. miejsce IO 2026
Polski Komitet Olimpijski i Ministerstwo Sportu i Turystyki jeszcze przed rozpoczęciem IO 2026 przygotowało rozpiskę określającą zarobki naszych sportowców za zajęcie czołowych pozycji. Żeby liczyć na nagrody finansowe zawodnicy muszą zakończyć zmagania w swoich kategoriach na miejscach 1-8. Tym samym za swój wyczyn Damian Żurek otrzyma cenne wyróżnienia finansowe.
Polski Komitet Olimpijski przyznał mu nagrodę 50 tys. zł w tokenach, natomiast od MSiT dostanie stypendium. Będzie ono wypłacane przez kolejnych 18 miesięcy i łącznie wyniesie 211 tys. zł (miesięczna kwota to nieco ponad 11 tys. 700 zł).
Damian Żurek ma szanse na kolejny zastrzyk gotówki na IO 2026
Na ten moment Damian Żurek zarobił już ponad ćwierć miliona złotych. W sobotę, 14 lutego polski panczenista będzie mógł znacznie powiększyć tę kwotę. Wystartuje on bowiem w zawodach na 500 metrów i patrząc na jego ostatni wyścig oraz przewidywania ekspertów, Polak ma jeszcze większe szanse na medal IO 2026 niż na 1000m. A kiedy stanie na podium, to PKOl i MSiT wypłacą mu dużo więcej.