Szukaj

Marcelina Zawadzka przeszła Covid-19. Nie obyło się bez powikłań. Do teraz odczuwa przykre skutki choroby

Marcelina Zawadzka

Marcelina Zawadzka

Marcelina Zawadzka na swoim Instastory opowiedziała o powikłaniach po Covid-19. Gwiazda przeszła koronawirusa i do dzisiaj odczuwa skutki choroby. Co cały czas jest dla niej problemem?

Marcelina Zawadzka była jedną z najjaśniejszych gwiazd TVP. Prezenterka, kiedy ujawniono jej powiązania z aferą podatkową, musiała zrezygnować z prowadzenia programu Pytanie na śniadanie, gdzie przez kilka ostatnich lat doskonale sprawdzała się w duecie z Tomaszem Wolnym. Od tamtej pory fani z utęsknieniem czekają na jej powrót na ekrany telewizorów. Do tej jednak pory będą musieli zadowolić się jednak jedynie jej obecnością w social mediach, gdzie ku ich uciesze nie brakuje kolejnych nagrań i zdjęć z ulubienicą widzów w roli głównej.

Chociaż zawodowo u niej raczej cisza, to nie może ona narzekać na brak atrakcji w życiu prywatnym. Była miss, czas odpoczynku od pracy postanowiła przeznaczyć na wakacje i podróże. W wojażach po kraju i po świecie towarzyszy jej ukochany Tomasz Włodarczyk. Nowym związkiem śliczna blondynka pochwaliła się podczas wyjazdu do Tulum. To właśnie wtedy zakochani opublikowali pierwsze wspólne zdjęcie. Ostatnie relacje, które pojawiły się na profilu społecznościowym gwiazdy, sugerują, że jesienią przeszła ona koronawirusa.

Marcelina Zawadzka przeszła koronawirusa

Marcelina postanowiła odwiedzić swoich ukochanych rodziców. Razem z nimi postanowiła wybrać się na spacer dookoła jeziora, co nie przysporzyło jej większego problemu. Gwiazda zwierzyła się jednak fanom z tego, że nadal w niektórych sytuacjach odczuwa zmęczenie. Cały czas walczy z komplikacjami po chorobie.

Postanowiłam przebiec się naokoło jeziora, tak mniej więcej 8-10 kilometrów, jakoś tak. Zazwyczaj robiłam to w godzinę i w ogóle nie było problemu, jednak ten rok jest taki dziwny i te pocovidowe komplikacje są widoczne. Nawet u mnie czasami, jak chcę gdzieś podbiec, czy wchodzę na wysokie schody, to czuję zmęczenie – mówiła Marcelina.

W późniejszym nagraniu opowiedziała także, że postanowiła zmierzyć się z dosyć sporym dystansem. Najpierw był spacer, a później chciała pobiegać, by sprawdzić swoją kondycję.

Pierwsze 2 kilometry poszłam z rodzicami na spacer. […] Później chyba około 8 kilometrów za jednym zamachem, takiego truchtu. Ale na szczęście się nie zatrzymywałam i teraz muszę tylko mieć motywację, żeby nie zaprzestać i po prostu biegać – wzynała.

Pomimo upływu czasu Marcelina cały czas odczuwa przykre skutki choroby. Miejmy nadzieję, że dzięki aktywności fizycznej szybko uda jej się zbudować taką formę, jaką cieszyła się przed zachorowaniem na koronawirusa.


Marcelina Zawadzka z mamą

Marcelina Zawadzka z mamą

Marcelina Zawadzka z mamą

Marcelina Zawadzka z mamą

Marcelina Zawadzka pochwaliła się mieszkaniem

Marcelina Zawadzka pochwaliła się mieszkaniem

Dodaj komentarz

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×