Przyjaciel męża Racewicz przerwał milczenie. Zdradził, w jaki sposób wspierał dziennikarkę po śmierci Pawła. To jej anioł stróż

Joanna Racewicz

Joanna Racewicz

Joanna Racewicz w katastrofie smoleńskiej straciła męża, Pawła Janeczka. W trudnym czasie nie została jednak sama. Mogła liczyć na wsparcie przyjaciół, w tym płk. Dariusza Bielasa, który w jednym z wywiadów wrócił pamięcią do tamtego czasu.

Joanna Racewicz jedenaście lat temu straciła ukochanego męża. Paweł Janeczek, nazywany przez przyjaciół Janosikiem, zmarł 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie smoleńskiej. Był porucznikiem Biura Ochrony Rządu i odpowiadał za bezpieczeństwo prezydenta. Zginął tuż przed swoimi 37. urodzinami. Osierocił syna, Igora.

Racewicz co jakiś czas udostępnia wpisy, w których upamiętnia męża. Niedawno w mocnych słowach rozliczyła się z obchodami rocznicy smoleńskiej. W dniu urodzin Pawła opublikowała kolejny wpis, w którym napisała, że już przerobiła tragedię i potrafi ponownie żyć. Wyraziła również wdzięczność za czas, jaki było im dane spędzić razem.

Joanna Racewicz mogła liczyć na pomoc przyjaciela męża, Dariusza Bielasa

Joanna Racewicz po śmierci męża mogła liczyć na wsparcie przyjaciela – pułkownika rezerwy Dariusza Bielasa. Mężczyzna poznał Pawła Janeczka w 1998 roku, gdy ten zaczynał pracę w BOR. Panowie w pracy świetnie się dogadywali:

Tworzyliśmy swego rodzaju rodzinę, nie liczyliśmy nadgodzin […] Tak się poznaliśmy i szybko zaprzyjaźniliśmy. Mnie się z nim doskonale pracowało, bo dobrze się rozumieliśmy – komentował Dariusz Bielas w Dobrym Tygodniu.

Dobre zawodowe relacje przerodziły się w doskonałe kontakty w życiu prywatnym. Bielas obserwował jak między przyjacielem a Joanną Racewicz rodziło się uczucie. Potem z żoną gościli na ich ślubie:

Byliśmy potem z żoną na ich ślubie. Rodzinnie widywaliśmy się dość rzadko.

Dariusz Bielas wspomniał też dzień, w którym dowiedział się o katastrofie smoleńskiej. Poinformował go o niej znajomy. Nie mógł uwierzyć w to, co usłyszał:

Pamiętam dokładnie ten dzień, 10 kwietnia, gdy zadzwonił nasz wspólny znajomy, mówiąc o katastrofie samolotu. Najpierw było niedowierzanie, ustalanie faktów, czy Paweł był na pokładzie.

Gdy potwierdził przypuszczenia, niemal natychmiast wybrał się do Racewicz. Chciał jej pomóc w trudnych chwilach:

Trzeba było się zająć takimi prozaicznymi rzeczami, jak pogrzeb, czy zabezpieczenie prywatnej broni Pawła.

Po śmierci męża dziennikarka poprosiła, by Bielas został ojcem chrzestnym jej syna Igora. Ten bez wahania się zgodził:

Można na to patrzeć, że jako katolik zobligowałem się do wychowania tego dziecka. Nigdy nie patrzyłem na to w kategoriach obowiązku, był to naturalny odruch wsparcia i zaopiekowania się nim. Czułem, że Igor będzie wymagał wsparcia, że będzie mu ciężko.

Dariusz wie, że chociaż spędza czas z nastolatkiem, nigdy nie zastąpi mu ojca:

Mogę próbować bawić się z Igorem tak, jak robiłby to jego tata […] Ale taty nie zastąpię.

Przyjaciel Joanny Racewicz zdradził, że nastolatek to skóra zdjęta z ojca.


Dariusz Bielas, fot. screen Fakt24.pl, YouTube

Dariusz Bielas, fot. screen Fakt24.pl, YouTube

Joanna Racewicz - post z okazji urodzin męża

Joanna Racewicz - post z okazji urodzin męża

Joanna Racewicz oddała hołd Pawłowi Janeczkowi

Joanna Racewicz oddała hołd Pawłowi Janeczkowi

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×