Szukaj

Odważny wpis Joanny Racewicz na chwilę przed rocznicą smoleńską: „Zostawcie Tupolewa”. Emocje dały o sobie znać

Joanna Racewicz

Joanna Racewicz

Joanna Racewicz opublikowała emocjonalny wpis dzień przed obchodami 11. rocznicy smoleńskiej. To wówczas wraz z prezydentem Lechem Kaczyńskim i innymi pasażerami Tupolewa, zginął jej mąż, Paweł Janeczek. Co napisała?

Joanna Racewicz w katastrofie smoleńskiej straciła męża, Pawła Janeczka. To już 11 lat od tego tragicznego wydarzenia, a ona pielęgnuje wspomnienia o ukochanym mężczyźnie. W przeddzień rocznicy tragicznych wydarzeń opublikowała obszerny wpis na Instagramie.

Joanna Racewicz zabrała głos w przeddzień rocznicy smoleńskiej

Mąż Racewicz był Porucznikiem Biura Ochrony Rządu. Przyjaciele nazywali go Janosikiem. To właśnie on odpowiadał za bezpieczeństwo najważniejszej osoby w naszym kraju. Po jego tragicznej śmierci dziennikarka nie kryła swojej rozpaczy, gdyż jej mąż był dla niej najważniejszym człowiekiem. Zginął tuż przed swoimi 37. urodzinami. Osierocił syna, Igora.

Każda rocznica tragicznych wydarzeń przynosi bolesne wspomnienia. Joanna zdecydowała się po raz kolejny zabrać głos.

Zostawcie Tupolewa – zaczęła z wysokiego c.

Potem było już tylko bardziej emocjonalnie. Wezwała o uszanowanie grobu męża:

Nie zadreczajcie pomników. Przynajmniej tego. Oszczędźcie Janosika. Nie zasypujcie go kwiatami. Proszę. Nigdy nie lubił akademii ku czci, wszelkich wzmożeń ani narodowego zadęcia. Kwiaty tylko w ogrodzie, albo białym wazonie na stole.

Wyraziła żal, że nikt nie słyszy głosu tych, których bliski zgięli w katastrofie:

Jaka szkoda tylko, że nie będę wysłuchana. Jutro, w jedenastą rocznicę, w poważnych garniturach i namaszczonych twarzach staną tu kolejne delegacje, żeby ozdobić groby tonami wiązanek. Aż kamieniom zabraknie powietrza. Staną w maskach panie i panowie i tylko oczy będą do upilnowania…

Racewicz ma zastrzeżenia co do intencji tych, którzy świętują tragedię:

Przyjdą – w imię potrzeby, czy powinności? Dla hołdu, czy polityki? Tak, jestem wdzięczna za pamięć, ale ona nie musi walić w bęben, ani więdnąć na grobach. Wystarczy znak. Symbol. Gest. Ciepła myśl, światło do nieba. Tyle razy powtarzałam tym, co płaczą po Janosiku, że – jeśli chcą ukłonić się Przyjacielowi – niech zabiorą na spacer Jego Syna. Na mecz, trening, lody. Zrozumiał jeden. Dzięki, Darek.

Joanna wyznała także, że jej zdaniem ważniejsze jest wspomóc żywych, bo pomniki dobrze sobie poradzą:

Nie, nie mam pretensji. Każdy ma swoje życie, ale prawdziwą i doskonałą pamiątką po zmarłych są ich dzieci, a nie granity na Powązkach. Dźwigać trumnę przyjaciela na ramieniu – wielka rzecz. Ale większa – zadbać o żywych. Są pomniki trwalsze, niż ze spiżu. Na wyciągnięcie ręki. Cudne i uśmiechnięte. Żyję dzięki jednemu z nich. Dziękuję, Synku. Idziemy w stronę światła.

Na koniec nawiązała do obecnej sytuacji związanej z pandemią:

PS.Teraz codziennie umiera kilka Tupolewów. Dzień w dzień. W samotności, udręce, na covidowych oddziałach. Bez uścisku dłoni ukochanej osoby, bez ostatniego „do widzenia. Przytulam wszystkich, których serca pękają z żalu. Nie umiem Was pocieszyć – napisała.

Wzruszający wpis Joanny Racewicz spotkał się z ogromnym odzewem internautów. Podkreślają, jak ważne są jej słowa i wyrażają nadzieje, że wielu w końcu je usłyszy.


Joanna Racewicz oddała hołd Pawłowi Janeczkowi

Joanna Racewicz oddała hołd Pawłowi Janeczkowi

Joanna Racewicz z synem u fryzjera

Joanna Racewicz z synem u fryzjera

Joanna Racewicz - Sylwester 2020

Joanna Racewicz - Sylwester 2020

Dodaj komentarz

  • Grażyna pisze:

    Mądra kobieta,mądre słowa pozdrawiam.

  • Bardzo przykre pisze:

    Brawa dla pani Racewicz…a niektórzy za te komentarze powinni się wstydzić…ale braki empatii i inteligencji to widocznie wada genetyczna

  • Gość pisze:

    Nawet w takiej chwili niektórym jadu nie brakuje. Ważne tylko morze kwiatów na kamieniu żeby wszyscy widzieli a w sercu zawiść i fałszywy żal. Żałobę każdy przeżywa jak chce , przeżywa w swoim sercu dla siebie a nie na pokaz bo tak wypada. Dużo siły dla Pani i syna łączę się w smutku i cichej zadumie. A zawistni i niedowartościowani – ciszej nad tą mogiłą.

  • Gośćregina pisze:

    Ciekawe czy kazała zapomnieć synowi o tacie? To jest chore pani Racewicz miała słaba miłość do męża tak nie można pamięć jest ważna o zmarłym ja o synu pamietam już 21lat i zawsze boli ale nie pozwolę na wymazanie z pamięć trzeba pamiętać

    • Gość pisze:

      Aż przykro czyta się takie komentarze…
      Proszę zacytować fragment w którym pani Racewicz nawiązuje do zapomnienia o mężu…

      Bo ja znalazłam taki…
      „ Wystarczy znak. Symbol. Gest. Ciepła myśl, światło do nieba.”
      Współczuje straty syna, ale nic nie upoważnia do ocen uczuć drugiej osoby!
      Jakim prawem ocenia Pani wielkość uczucia? I kto takie prawo Pani dał?

      Żona mówi o zdaniu męża, który:
      „ Nigdy nie lubił akademii ku czci, wszelkich wzmożeń ani narodowego zadęcia. Kwiaty tylko w ogrodzie, albo białym wazonie na stole.”- widzę tu uszanowanie jego zdania…

      Pisze rownież:
      „ Przyjdą – w imię potrzeby, czy powinności? Dla hołdu, czy polityki? Tak, jestem wdzięczna za pamięć, ale ona nie musi walić w bęben, ani więdnąć na grobach. Wystarczy znak. Symbol. Gest. Ciepła myśl, światło do nieba.”- czym podważa intencje tego co dzieje się co roku, prosi jedynie aby nie przynosić kwiatów, a światełka do nieba czyli znicze…

      Więc proszę przemyśleć swój komentarz i absurdalne zarzuty względem żony, która straciła męża…

    • Gośćl pisze:

      Jesteś wielkim głupkiem sączy się z ciebie nienawiść bez honoru i wstydu jak cały PiS

  • GośćBożena 1we4t pisze:

    Pani Racewicz woli inwestować w siebie. Po co wiązanki kłaść na grobie .Można za to botoksy kupić. Sama nie kupuje i innym odradza.

    • Gość pisze:

      Ten komentarz napisał debil ewentualnie debilka 🤮

    • Gość pisze:

      W jakim celu ten wpis, skąd Pani wie co woli Joanna Racewicz, dlaczego takie insynuacje i ocenianie?

    • Olk pisze:

      Chora wypowiedź

    • Krystyna pisze:

      Pani pisze tylko po to,zeby cokolwiek napisac.Nie lepiej przemilczec,niz pisac cos takiego?Przeciez ta kobieta musi dalej zyc normlnym zyciem,a nie z rozpaczy i zalu doprowadzac sie do niechlujstwa.Jej pieniadze i jej wybor,a jestem pewna,ze nie ma Pani pewnosci,czy sama nie kupuje kwiakow i zniczy.

    • Gość pisze:

      Ciszej nad tą trumną podła babo ! Babo bez empatii i przyzwoitości . Jeżeli chodzi o inwestowanie w siebie to ty jak mało kto musisz zainwestować w swoje zwoje mózgowe.

    • Gość pisze:

      Jak możesz! Napisała mądre, piękne słowa. A Ty jak nie masz nic pozytywnego do napisania, to lepiej przemilcz i nie dokładaj swoich przysłowiowych 3 groszy do tragedii pani Joanny i jej bliskich.

    • Magda pisze:

      Zgadzam się z Panią Racewicz .Wszystko na pokaz . Rozgrzebywać rany . Udawać , a żywych ludzi traktować jak gow…No , deptać i niszczyć .

    • Gość pisze:

      Należałoby przeczytać tekst ze zrozumieniem…

    • Gość pisze:

      Nie wierzę że tak można napisać chyba nigdy pani nie przeżyła tragedii.Uderz się kobieto w głowę zanim otworzysz usta

  • Gość pisze:

    Piekne slowa.ci co wypisuja bzdury jedyne co ich tlumaczy to ze dostaja za to kase.

  • Gość pisze:

    Idąc tym tokiem rozumowania to nie powinniśmy obchodzić rocznicy IIWŚ żeby zapomnieć co to było i że w ogóle było.

    • Kuzyn pisze:

      Popieram Paweł ma kochającą go
      rodzinę i serdecznych przyjaciół i każdy po swojemu chce upamiętnić kolejnąrocznicę ma do tego prawoz tego co wiem rodzina jest bardzo wdzięczna

    • Gość pisze:

      Rozumiem Panią i jej słowa pełne goryczy wolałaby usłyszeć prawdę o katastrofie i zakończyć raz na zawsze ta niepewność , bo coś tu czuć obłuda kwiaty ,delegacje a prawda u PanaBoga

  • mariaE pisze:

    Do Gość: Nie lubię zamieszczonegoprzez Pana posta, ponieważ to wpis upowszechniający pogardę dla milionów Polek i Polaków. Pogardę dl człowieka, któremu należy się szacunek. Gardząc Kimś daje Pan swiadectwo własnej niedojrzałości i nietolerancji oraz totalnej ignorancji. Każdy z nas ma prawo do subiektywnej oceny i własnej opinii na dany temat, jednak w swoim osądzie należy wyeliminować wszelkie uprzedzenia i stereotypy, a skupić się na właściwym oglądzie.
    Do widzenia, ukończyłam trzy fakultety

  • klempner pisze:

    „Odejdż ” do braciszka!!! Wtedy będzie spokój.

  • Gość pisze:

    Ta róża leżała by do 1.11.2021r gdyby nie rodzina o ile wiem nisprzątnie

    • Bożena pisze:

      Wspaniały mężczyzna. Każdy ma prawo obchodzić rocznicę jak chce. Jedni odwiedzają groby raz na rok , drudzy chodzą na grób kładą wiązanki zapalają znicze .Tak pokazują ,że pamiętają o zmarłej osobie. Pani Racewicz ma żal ,że ktoś złoży wieniec na grobie męża. Ona nie musi i głupio się usprawiedliwia. Najlepiej dla niej pusty grób jedna róża leży cały rok.

  • Gość pisze:

    Ta róża leżała by do 1.11.2021r gdyby nie rodzina o ile wiem