Agnieszka Chylińska pokazała syna. Otworzyła się na temat macierzyństwa. Takie wpisy to u niej rzadkość

Agnieszka Chylińska

Agnieszka Chylińska

Agnieszka Chylińska na Instagramie udostępniła zdjęcie z synem. Przy okazji zdobyła się na szczere słowa na temat macierzyństwa.

Agnieszka Chylińska w zeszłym roku świętowała wyjątkowy jubileusz – minęło 25 lat od momentu, w którym postawiła pierwsze kroki na scenie. Chciała podziękować swoim fanom i wyruszyć w trasę koncertową po Polsce. Ta, ze względu na pandemię koronawirusa, została jednak przełożona.

Pewne jest za to, że gwiazda wkrótce wróci do pracy. Ponownie zasiądzie w jury programu Mam Talent!, którego nowe odcinki pojawią się jesienią na antenie TVN. Będzie jej towarzyszyć Małgorzata Foremniak, a także Jan Kliment. Tancerz zastąpi Agustina Egurrolę, który jakiś czas temu rozpoczął współpracę z TVP.

Chylińska łączy karierę z macierzyństwem. Ma troje dzieci: Ryszarda, Esterę i Krysię. Chociaż artystka co jakiś czas udziela wywiadów, oszczędnie wypowiada się o swoich pociechach. Kilka miesięcy temu zrobiła wyjątek. Opublikowała post na Instagramie, w którym zdradziła, że „jest mamą wyjątkowego dziecka”:

Ja nigdy się nie żaliłam i nigdy publicznie nie opowiadałam o tym, jak mi jest ciężko z tego tytułu, że dwoje moich dzieci są dzieciakami szczególnej troski. Nie przypominam sobie też bardzo, żeby ktoś mi w tym pomagał, wspierał, jeśli chodzi o tak zwane państwo.

Agnieszka Chylińska o macierzyństwie. Co dzięki niemu zyskała?

Chylińska we wtorkowe popołudnie podzieliła się zdjęciem pochodzącym z domowego albumu. Pozuje z synkiem w ramionach, trzyma też odkurzacz. W podpisie wypowiedziała się na temat macierzyństwa. Zanim została mamą, sądziła, że bez problemu odnajdzie się w nowej roli:

Macierzyństwo miało być dla mnie kolejnym sukcesem, rolą w którą wejdę instynktownie, z radością, zapałem i pewnością siebie. Etapem idealnie wklejonym do mojego ówczesnego życia, gdzie miało być „doklejone” do bieżących spraw jak rodzaj pluszowej przybudówki.

Nie było jednak tak kolorowo, jak Agnieszka Chylińska to sobie wyobrażała:

Okazało się brutalnym strzałem w mój egoizm, w wieczne dogadzanie sobie w myśl zasady „bo ja zawsze miałam ciężko”… Musiałam umrzeć a wraz ze mną wszystko, w co wówczas wierzyłam. Byłam w tym procesie bardzo osamotniona, pogubiona… Tutaj na zdjęciu, po urodzeniu mojego syna.

Piosenkarka dodała, że mimo wszystko macierzyństwo ją uratowało. Pozwoliło dostrzec to, czego wcześniej nie widziała:

Dzisiaj mogę powiedzieć, że macierzyństwo mnie uratowało, pomogło odnaleźć w sobie pokłady miłości, o której istnienie siebie samej nie podejrzewałam. Ale to moja historia i mój proces. Proces, który cały czas trwa…

Internauci nie przeszli obok wpisu obojętnie. W komentarzach dziękują Agnieszce za to, że podzieliła się swoją historią:

  • Niesamowite przeczytać, że ktoś z pierwszych stron gazet ma podobnie jak ja… Mi ciągle ciężko, a patrząc wokół mam wrażenie, że innym matkom jest tak łatwo, że ja wyolbrzymiam, że tylko ja sobie nie radzę i czuję się osamotniona.
  • Wszyscy pchamy te swoje wózki z problemami. Dajesz radę Agnieszka.
  • Te słowa uderzają prosto w serce. Pięknie napisane.

Nie jest to pierwszy raz w ostatnim czasie, gdy gwiazda dzieli się z fanami przemyśleniami na dane tematy. Niedawno otworzyła się na temat chorób, z jakimi musiała się zmierzyć. Pisaliśmy o tym tutaj.


Agnieszka Chylińska z synem

Agnieszka Chylińska z synem

Agnieszka Chylińska

Agnieszka Chylińska

Agnieszka Chylińska w młodości

Agnieszka Chylińska w młodości

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×