Marianna Schreiber przyłapana na hipokryzji po nagraniu rolki BEZ SPODNI. "Co za tandetna prowokacja"
Marianna Schreiber niedawno znów stała się pośmiewiskiem w sieci. 33-latka została wyjaśniona przez internautów po publikacji rolki na Instagramie, na której próbuje przekonać, że "za rządów Tuska" nie można za 20 zł ugotować obiadu dla trzech osób. W sieci obśmiano jej (nie)umiejętności kulinarne, ale też zarzucono hipokryzję, bo Schreiber zaledwie kilka dni wcześniej twierdziła, że 20 zł w zupełności wystarczy na rodzinny obiad.
Marianna Schreiber w zeszłym tygodniu zapewniła swoich obserwatorów na Facebooku, że "za 20 zł można ugotować obiad dla trzyosobowej rodziny" i z oburzeniem odparła zarzuty, że kłamie, bo to niemożliwe. Zaledwie dwa dni później po raz kolejny udowodniła swoją hipokryzję i płynność poglądów, zmieniając front i twierdząc że "za rządów Donalda Tuska" nie da się ugotować obiadu dla trzech osób za 20 zł. By udowodnić swoją tezę, nagrała rolkę na Instagrama, którą jednak nie zdobyła uznania internautów, którzy szybko ją "wyjaśnili".
TYLKO U NAS: Marianna Schreiber o szkole katolickiej swojej córki
Marianna Schreiber w samych majtkach uderza w Donalda Tuska nad garami
Marianna Schreiber wrzuciła na Instagrama nagranie, na którym próbuje udowodnić swoim obserwatorom, że nie jest w stanie przygotować obiadu dla trzyosobowej rodziny za 20 zł, bo za samo mięso zapłaciła ponad 11 zł, a do tego przecież jeszcze potrzebuje oleju i saszetek z sosem, co w rezultacie przekracza zakładany przez nią budżet. Warto dodać, że Schreiber robiła zakupy w delikatesach, w których te same produkty spożywcze są dużo droższe niż np. w popularnych sieciówkach.
Marianna Schreiber później zaczęła biadolić, że za 20 zł jest w stanie zaserwować rodzinie tylko smażony chleb z jajkiem albo chleb z ketchupem. Swoje popisy przed kamerą zakończyła atakiem na Donalda Tuska, który – w jej odczuciu – odpowiada za wysokie ceny produktów w sklepach.
Marianna Schreiber nie znalazła wsparcia w internautach
Internauci kompletnie nie zgodzili się z przekazem skandalistki. Niektórzy wyśmiali jej skąpy ubranie do gotowania – smażyła chleb w krótkich spodenkach. "Może jakaś zbiórka na spodnie dla pani Marianny? Żeby z gołymi pośladkami nie chodziła", "Sprzedała spodnie, żeby zrobić obiad", "Czy konserwatystce wypada gotować w takim stroju? Następnym razem proponuję nago" – czytamy wśród komentarzy. Ona sama odpowiedziała na jeden z tego typu kąśliwych komentarzy, zapewniając:
Zwykle gotuję nago, ale tym razem postanowiłam się ubrać.
Internauci "wyjaśnili" Mariannę Schreiber
Pod rolką Marianny Schreiber na Instagramie dominują zarzuty, że 33-latka manipuluje opinią publiczną i naprawdę przesadza, bo za 20 zł można ugotować porządny obiad, ale wystarczy kupować produkty w odpowiedniej cenie. Niektórzy zarzucili jej też brak jakichkolwiek umiejętności kulinarnych, a także podzielili się własnymi przepisami.
"To tylko pokazuje, jak nie umiesz gospodarować pieniędzmi, albo jak bardzo nie potrafisz gotować", "Tak to jest, jak się nie gotuje w domu, tylko żre codziennie na mieście", "Za 20 zł jest masa możliwości dla trzech osób", "Co za tandetna prowokacja! Naucz się robić zakupy i gotować normalnie, to za 20 zł zrobisz wiele obiadów", "Żarty na bok, ale tu nie ma ani grama umiejętności kulinarnych, ani matematyki, pełnego stroju, ani logiki" – czytamy.
Marianna Schreiber próbowała odwrócić kota ogonem i w kolejnej rolce na Facebooku odniosła się do sugestii, że może kupować tańszy makaron w jednej ze znanych sieciówek, zamiast wydawać kilka złotych w delikatesach. Nie posiłkując się żadnymi rzeczowymi argumentami, jak np. porównaniem składów obu produktów, stwierdziła:
Dzisiaj kupiłam pizzę za 4 zł i też sprawdzę, czy nie będę mieć po niej sr***ki. Pamiętajcie, że w życiu nie chodzi o to, żeby przeżyć, tylko o to, żeby żyć.