Księżna Mette-Marit upada przez Jeffreya Epsteina. "SPEKTAKULARNE" problemy norweskiej monarchii
Sondaże, które odnotowują poparcie dla norweskiej rodziny królewskiej lecą na łeb na szyję. Największy spadek popularności odnotowała księżna Mette-Marit. Wszystko przez skandal, wywołany jej kontaktami z Jeffreyem Epsteinem i sprawą sądową jej syna?
Norweska rodzina królewska pogrąża się w chaosie. Na zewnątrz wszystko wygląda pięknie, ale sondaże jasno wskazują, że Norwegowie tracą zaufanie do niektórych royalsów. Wszystko przez afery, które wywołała księżna Mette-Marit.
Dlaczego świat uwielbia rodzinę królewską? Anna Senkara komentuje
Imię księżnej Mette-Marit pojawiło się 1000 razy w aktach Epsteina
Ksieżna ograniczyła swoją aktywność w tej kwestii do opublikowania oświadczenia z przeprosinami. Społeczeństwu to jednak raczej nie wystarczy. Najnowsze sondaże popularności rodziny królewskiej w Norwegii (przeprowadzone w dniach 17-19 lutego) pokazały, że wystarczył zaledwie miesiąc, by poparcie dla monarchii spadło z 70 do 60 proc.
Choć król Harald V wciąż cieszy się niesłabnącym zaufaniem poddanych i w sondażu uzyskał wynik 9,2, a królowa Sonja 8,6, to wynik księżnej Mette-Marit, który poszybował w dół z 7,4 do 3,7 punkta.
Z punktu widzenia pałacu to oczywiście niepokojące. To spektakularny spadek, bardzo duży w krótkim czasie — wyznał w rozmowie ze stacją NRK autor i publicysta "Aftenposten", Harald Stanghelle.
Na początku lutego, w sondażu, w którym ankietowani odpowiadali na pytanie: "Czy księżna Mette-Marit powinna zostać królową?", tylko 28,9% odpowiedziało "tak". Aż 47,6% ankietowanych wskazało odpowiedź "nie".
CZYTAJ TAKŻE: Nie tylko księżna. AFERA Epsteina zatacza coraz szersze kręgi! Do akcji wkroczyła policja
Księżna Mette-Marit w kryzysie wizerunkowym
Norweska monarchia znalazła się w najpoważniejszym kryzysie od dekad, dotknięta zarówno ujawnieniami o kontaktach księżnej Mette-Marit z Jeffreyem Epsteinem, jak i procesem sądowym jej syna, Mariusa Borgha Høiby’ego, związanym z poważnymi zarzutami karnymi. W takiej sytuacji coraz więcej Norwegów zadaje sobie pytanie o przyszłość monarchii.
W odpowiedzi na skandal księżna złożyła publiczne oświadczenie, przepraszając za swoją znajomość z Epsteinem, zaznaczając, że nie zdawała sobie sprawy, kim naprawdę jest amerykański finansista. Pałac królewski podkreśla, że księżna zdecydowanie potępia nadużycia Epsteina, a jej kontakty z nim miały charakter towarzyski.
Kryzys nie kończy się na księżnej Mette-Marit. Proces jej syna, oskarżonego m.in. o gwałt, przyciąga uwagę opinii publicznej. Marius Borg Høiby stał się centralnym punktem kontrowersji, co dodatkowo wpływa na debatę nad przyszłością monarchii.