Lena Polański dostawała zaproszenia od ludzi Epsteina. "To się zaczyna bardzo niewinnie"
Lena Polański, twórczyni, która funkcjonuje w świecie treści dla dorosłych, wystąpiła w podcaście "WojewódzkiKędzierski". Została przez prowadzących zapytana o jedną z najciemniejszych spraw show‑biznesu — aferę z Jeffrey’em Epsteinem. Przyznała, że nieraz spotykała się z podejrzanymi propozycjami. — Osoby, które były na tej nieszczęsnej wyspie, pisały do mnie, czy się spotkam — przyznała.
Lena Polański to jedna z najbogatszych polskich twórczyń OnlyFans, platformy dla dorosłych — według własnych deklaracji zarobiła już ponad 20 milionów złotych na swojej działalności. Ostatnio zrobiło się o niej głośno, bo przyjęła zaproszenie do podcastu "WojewódzkiKędzierski". Influencerka, która jeszcze niedawno mieszkała w USA, a dziś — po deportacji — stacjonuje w Polsce i czeka na wizę inwestycyjną, musiała zmierzyć się z pytaniami dotyczącymi akt Jeffreya Epsteina oraz powiązań Donalda Trumpa z tą sprawą.
Marcin Miller o Kubie Wojewódzkim. Słabe jest to, że Wojewódzki usłyszał, nawet nie przeczytał, bo on ma to w *****"
Lena Polański komentuje sprawę Jeffreya Epsteina
Kuba Wojewódzki zapytał ją wprost, czy jej zdaniem znamy pełną prawdę o udziale Trumpa w aferze Epsteina. Polański nie ukrywała, że temat jest dla niej trudny:
Wolałabym o tym nie rozmawiać. Wydaje mi się, że to jest straszne, pomijając, o kogo się pyta. Mam wrażenie, że ta sprawa jest straszna. Że coś takiego się w ogóle dzieje i to tolerujemy. Zauważyłam taką zależność, że to było taką sensacją w internecie, na TikToku. Ludzie już przestali to odbierać jako coś, co wydarzyło się naprawdę.
Mimo wyraźnego dyskomfortu gościni prowadzący nie zamierzali odpuszczać.
Lena Polański opowiada o wiadomościach od ludzi związanych z Epsteinem
Wojewódzki zapytał Polański, czy — gdyby to sam Epstein zaproponował jej "szeroko pojętą współpracę" — zgodziłaby się. Wtedy influencerka ujawniła, że podobne propozycje faktycznie dostawała, choć nie bezpośrednio od niego:
Nie on [Epstein], ale osoby, które były na tej nieszczęsnej wyspie, pisały do mnie, czy się spotkam, że jest impreza na jachcie i czy nie wybiorę się z koleżanką.
Dodała, że takie sytuacje często zaczynają się bardzo niepozornie i delikatnie — zazwyczaj od wiadomości od "reżysera" czy "producenta", którzy zapraszają na premierę, event albo "spotkanie przy okazji".
To się zaczyna bardzo niewinnie. Mam wrażenie, że to jest bardzo popularny przypadek dla wielu dziewczyn. Reżyser, producent odzywa się do takiej dziewczyny, która jest bardziej lub mniej popularna na Instagramie i zadaje im pytanie: "Hej, jesteś piękna, chciałbym cię poznać, może się spotkamy, mam taką premierę, a tutaj jest jakaś impreza".
Na koniec Wojewódzki zapytał ją, dlaczego odmówiła. Polański nie miała ochoty wchodzić w polemikę:
Po prostu chyba mnie nie interesują takie rzeczy. Mam wrażenie, że mam inne priorytety w życiu.