Książę Harry POBIŁ SIĘ z byłym księciem Andrzejem?! "Doszło do wymiany ciosów" [FRAGMENT KSIĄŻKI]
Andrzej Mountbatten-Windsor od lat ma chłodne relacje ze swoimi bratankami, zwłaszcza z księciem Harrym. Brat i młodszy syn króla Karola III kiedyś mieli pokłócić się o to, co były książę Yorku powiedział o swoim bratanku za jego plecami. – Z relacji wynika, że byli gotowi się pozabijać. Andrzej skończył z zakrwawionym nosem – opisał biograf Andrew Lownie w książce pt. "Uprzywilejowani. Książę Andrzej i Fergie. Zdrady, skandale, upadek" (Wyd. Mando).
Andrzej Mountbatten-Windsor z uwagi na ujawnienie bliskiej znajomości z przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem ma chłodne relacje ze swoim bratem, królem Karolem III. Były książę Yorku jeszcze bardziej napięte stosunki od dawna utrzymuje z synami monarchy, szczególnie z księciem Harrym. Królewski biograf Andrew Lownie w swojej najnowszej książce ujawnił, że 66-latek kiedyś wdał się w bójkę ze swoim bratankiem. Autor przypomniał też kilka finansowych skandali z udziałem Mountbattena-Windsora.
Andrew Lownie; "Uprzywilejowani. Książę Andrzej i Fergie. Zdrady, skandale, upadek" [FRAGMENT KSIĄŻKI]
Rozdział 7. Działania obronne
W kącie
(...) [Andrzej] w kwietniu 2020 roku został zaprezentowany na instagramowym koncie byłej żony w "prywatnym" akcie dobroczynności, kiedy rozdawał babeczki w ośrodku opieki paliatywnej Thames Hospice. Niemniej kolejne skandale czaiły się tuż za rogiem. Miesiąc później poinformowano o śledztwie prowadzonym przez Komisję do spraw Organizacji Charytatywnych (Charity Commission) dotyczącym Prince Andrew Charitable Trust w związku z wypłatami o łącznej wysokości 355 297 funtów dokonanymi w okresie pięciu lat na rzecz jego byłej prywatnej sekretarz Amandy Thrisk, pełniącej jednocześnie funkcję członka zarządu. Przepisy prawa zabraniają takim osobom czerpania korzyści z pracy w organizacji charytatywnej. Pieniądze zostały zwrócone organizacji, która następnie zakończyła działalność.
ZOBACZ TEŻ: Ekspertka ostro o zarzutach wobec byłego księcia Andrzeja. "Dobrze, że Elżbieta II tego nie dożyła"
W tym samym miesiącu wyszło na jaw, że Andrzej i jego była żona zostali pozwani przez byłą bliską przyjaciółkę, Isabelle de Rouvre, na 6,7 mln funtów, które byli jej wciąż winni za dom alpejski w Verbier, kupiony od niej w prywatnej transakcji. Płatność miała zostać dokonana do końca 2019 roku. De Rouvre wynajmowała wcześniej dom z siedmioma sypialniami oraz zatrudnionymi na pełny etat sześcioma pracownikami za 22 tys. funtów tygodniowo, a Yorkowie byli jej stałymi klientami. Po sprzedaży podzielili nieruchomość: Andrzej zajął pierwsze piętro i poddasze, a Sarah parter i piwnicę. Książę i księżna ostatecznie sprzedali dom, podobno za 19 mln funtów. De Rouvre scharakteryzowała robienie interesów z Andrzejem jako "koszmarne doświadczenie".
"Nie rozumiem, w jaki sposób on funkcjonuje i jest mi ogromnie żal ludzi, którzy robią z nim interesy".
Kolejnych zmartwień przysporzyła księciu publikacja (najpierw w odcinkach w prasie) nowej biografii "Prince Andrew: The End of the Monarchy and Epstein" (...) autorstwa Nigela Cawthorne'a. Podpisana przez tysiąc pięćset osób petycja do królowej wzywająca do odebrania Andrzejowi tytułu hrabiego Inverness została zignorowana. Sklepik z pamiątkami w Zamku Balmoral przestał sprzedawać pocztówki z podobizną księcia. "Według mnie zwyczajnie został odesłany do kąta", powiedział dziennikowi "Sun" tamtejszy sprzedawca.
Wojna światów między prawnikami Andrzeja a amerykańskimi prokuratorami trwała przez całe lato 2020 roku. Kancelaria Blackfords dała do zrozumienia, że amerykański departament sprawiedliwości odrzucił trzy złożone przez księcia oferty udzielenia pomocy, z kolei Geoffrey Berman publicznie oskarżył Andrzeja o próbę "fałszywego przedstawiania się opinii publicznej jako chętny i gotowy do współpracy". Według niego prośby o zorganizowanie rozmowy były "wielokrotnie odrzucane":
"Jeżeli książę Andrzej rzeczywiście na poważnie podchodzi do współpracy przy toczącym się śledztwie federalnym, nasze drzwi pozostają nieustająco otwarte, a my czekamy na wiadomość, kiedy możemy się go spodziewać".
W sierpniu była modelka Lisa Phillips opowiedziała twórcom programu dokumentalnego "Jeffrey Epstein: Jego wszystkie ofiary", że poszła rozmówić się z Epsteinem, kiedy jej przyjaciółce, wówczas dwudziestoparoletniej, kazano przespać się z Andrzejem. Epstein stwierdził: "Fajnie jest mieć coś na ludzi". Dziewczyna, Sarah, blondynka z Minneapolis, spała z Andrzejem w tym samym czasie co Giuffre. Epstein pomógł jej się później urządzić w branży artystycznej.
Królewski Klub Jachtowy Thames zwolnił księcia z funkcji komandora klubu i zastąpił go księżną Cambridge, Catherine Middleton. W klubie regularnie widywała go Jennifer Arcuri.
"Często przyprowadzał tam dziewczyny, ponieważ był to prywatny teren – tłumaczyła. – Wszyscy o tym wiedzieli i tylko przewracali oczami. Cały Andy. Był dość obleśny".
ZOBACZ TEŻ: Były książę Andrzej brał udział w ORGII. Ofiara Epsteina ujawniła wstrząsające szczegóły [FRAGMENT KSIĄŻKI]
W grudniu 2020 roku "Daily Mail" opublikował wyniki dziennikarskiego śledztwa dotyczącego okoliczności, w których według zeznań Virginii Giuffre miała ona uprawiać se*s z księciem. Z poufnego i wcześniej niepublikowanego planu podróży Andrzeja z 9 kwietnia 2001 roku – kiedy według Giuffre uprawiali po raz drugi se*s w rezydencji Epsteina – wynikało, że załatwiał "sprawy prywatne" między 14.30 a 17.30. Żaden z jego dwóch ochroniarzy ze Scotland Yardu ani jego adiutant nie potrafili wyjaśnić, co wtedy robił.
Dzienniki pokładowe odrzutowca Jeffreya Epsteina pokazały, że Epstein, Giuffre, nastolatka zwana Banu i młoda kobieta o imieniu Joanna (chodziło o Joannę Sjoberg) przylecieli tego dnia na lotnisko Teterboro leżące około 25 km od domu miliardera. Właśnie wtedy miało dojść do sytuacji, w której Sjoberg – jak zeznała pod przysięgą – siedziała na kolanie Andrzeja, a on trzymał dłoń na jej piersi.
ZOBACZ TEŻ: Była ofiarą Jeffreya Epsteina. Przed śmiercią ujawniła KOSZMARNE fakty [FRAGMENT KSIĄŻKI]
Wbrew temu, co Andrzej twierdził w wywiadzie dla "Newsnight", z Bostonu do Nowego Jorku wrócił wieczorem 11 kwietnia i zatrzymał się w gigantycznej kamienicy Epsteina na Upper East Side na Manhattanie, a następnego dnia rzekomo poleciał na Bahamy na wakacje z byłą żoną i córkami. Jeden z dwóch towarzyszących mu policyjnych ochroniarzy powiedział "Mailowi", że w rezydencji Epsteina książę został ulokowany w swojej "zwyczajowej" sypialni dla gości na trzecim piętrze, co samo w sobie było wiele mówiącym faktem (Andrzej zatrzymywał się tam tak często, że miał własny pokój na trzecim piętrze zwany Apartamentem Britannica).
Rezygnując z ustalonej znacznie wcześniej marszruty, w którą były zaangażowane Pałac Buckingham, Biuro Spraw Zagranicznych oraz londyńska policja, Andrzej odłożył wyjazd na rodzinne wakacje i w towarzystwie oficera ochrony poleciał z Epsteinem na Little Saint James, gdzie spędził 48 godzin na, jak opisał to jeden z naocznych świadków, "imprezie trwającej cały weekend". Giuffre, Ghislaine Maxwell i inna młoda "masażystka", którą Andrzej dopiero co poznał w Nowym Jorku, dotarły na miejsce tuż przed księciem.
Andrzej i jego ochroniarz dołączyli ostatecznie do reszty rodziny z trzydniowym opóźnieniem w Niedzielę Wielkanocną 15 kwietnia.
Uszczerbek na reputacji
Podczas spotkania rodziny królewskiej w styczniu 2021 roku rodzeństwo Andrzeja uznało zgodnie, że nie ma dla niego powrotu – z powodu uszczerbku na reputacji monarchii, jaki powodował, oraz jego "nieuprzejmej i niewdzięcznej" postawy. Jakiś czas wcześniej Meghan Markle została w wewnętrznym raporcie oskarżona o wyżywanie się na pracownikach i Pałac Buckingham obawiał się upublicznienia tego rodzaju zarzutów, w tym dotyczących nękania pracowników przez księcia, jego wulgarnych zachowań i absurdalnych wymagań. Osoba należąca kiedyś do jego personelu popłakała się po tym, jak bladym świtem "nawrzeszczano na nią" w rozmowie telefonicznej, bo Andrzej był niezadowolony z powodu artykułu w dzienniku "Sun". Jeden z pracowników został przeniesiony na inne stanowisko, ponieważ Andrzejowi "nie podobał się pieprzyk na jego twarzy", a inny dlatego że "nosił nylonowy krawat". Raport dotyczący Markle nigdy nie został opublikowany, zdaniem niektórych dlatego, że mógłby skłonić ludzi do zakwestionowania zachowań drugiego syna królowej.
Problemem była również relacja Andrzeja z dwoma synami Karola. Na spotkaniu rodzinnym jesienią 2013 roku między Harrym a Andrzejem wywiązała się zażarta kłótnia i doszło do wymiany ciosów w związku z jakimiś słowami, które Andrzej wypowiedział za plecami Harry'ego. Według osoby znającej blisko obu mężczyzn Harry nazwał Andrzeja tchórzem, ponieważ ten nie odważył mu się powiedzieć wspomnianej rzeczy w twarz. Z relacji wynika, że byli gotowi się pozabijać. Harry podobno wyszedł ze starcia górą – zanim ich rozdzielono, Andrzej skończył z zakrwawionym nosem.
Andrzej powiedział później Harry’emu, że jego małżeństwo nie przetrwa dłużej niż miesiąc. Według tego samego źródła książę oskarżył bratanka o to, że mu "odbiło" i że nie sprawdził przeszłości Meghan. Otwarcie oskarżył ją o oportunizm i stwierdził, że jest za stara dla Harry’ego, a ten, żeniąc się z nią, popełnia najpoważniejszy błąd w życiu. "Harry powiedział później Williamowi, że zamierza zabić wujka Andrzeja. Tak mocno go nienawidził". Książę Harry zaprzecza, jakoby doszło do tych wydarzeń.
Według tego samego źródła relacja Andrzeja z Williamem nie wygląda o wiele lepiej. Między oboma dochodziło do spięć, zwłaszcza kiedy Andrzej wypowiadał się niestosownie o Kate. William od dawna prowadził zakulisowe działania, żeby usunąć wujka z Royal Lodge:
W jego ocenie Andy nadużywa dostępu do tej nieruchomości i związanych z nią przywilejów. Do tego nie trawi Sarah Ferguson. Nie może się doczekać dnia, kiedy Karol ich stamtąd wyrzuci. A jeżeli Karol tego nie zrobi, gwarantuję ci, że wyeksmitowanie tej pary będzie pierwszą decyzją Williama, którą podejmie, kiedy w końcu zostanie królem. William nazywa Andy’ego "palantem", co pewnie nie jest aż tak mocnym określeniem, jak wyzwiska używane przez Harry’ego, który mówi o Andrzeju "pedzio", "dupek" i "cymbał".