Książulo dostał SPLEŚNIAŁY tort w cukierni. Był zdegustowany: "To ma WŁOSKI"
Książulo ostatnio zrecenzował jakość jedzenia z aplikacji, w których można kupić "paczki niespodzianki" z żywnością o kończącym się terminie ważności do spożycia. Test nie wypadł najlepiej, bo youtuber w jednej z cukierni dostał sernik z pleśnią.
Szymon "Książulo" Nyczke w najnowszym odcinku swojego gastronomicznego vloga ocenił produkty sprzedawane w aplikacjach mobilnych, które z założenia mają pomagać w ratowaniu nadwyżki żywności. Wyliczył, ile pieniędzy oszczędził na każdej z paczek, ale przede wszystkim ocenił jakość posiłków i półproduktów, które dostał.
Córka Magdy Gessler wypowiedziała się o działaniach Książula
Książulo zrecenzował jedzenie z aplikacji do ratowania żywności
Książulo był całkiem zadowolony z paczki niespodzianki z jednej z sieciówek spożywczych i w pizzerii, ale pierwszy problem pojawił się przy odbiorze jedzenia w lokalu serwującym kebaby. 29-latek stwierdził, że dostał stęchłe mięso. "Nie wiem, czy to nie jest stare. To mięso zapier*ala stęchlizną. Nie wiem, może to ich mięso, może tak jest doprawione, takie kraftowe, ale podejrzanie to smakuje. To mięso jest obrzydliwe. (...) Ku*wi to starą szynką, która się zapoci. Obrzydliwy kebab!" – podsumował.
Książulo dostał spleśniały tort z cukierni. "Jak patrzymy z boku, to ma włoski"
Książulo w dalszej części vloga pokazał, co dostał w paczce niespodziance z jednej z warszawskich cukierni. Kupił produkty przecenione ze 100 zł na 50 zł, a wśród nich znalazł się sernik pistacjowy. Po spróbowaniu kawałka dostrzegł pleśń na cieście. Powiedział:
Ludzie, wy chyba tego nie zauważycie, ale to, jak patrzymy z boku, to ma włoski. (…) Niestety, trafił nam się spleśniały tort. (...) Przykro mi jest strasznie, bo chciałem zjeść fajny tort.
Książulo po chwili udał się do cukierni, by zareklamować spleśniały sernik. Sprzedawca dał mu drugi tort, który w ocenie 29-latka był świeższy i dużo smaczniejszy od poprzedniego ciasta.