Leszek Miller ma dostawać wysoką emeryturę. Jego wnuczka: "Społeczeństwo WYMYŚLA"

Monika Miller, wnuczka byłego premiera Leszka Millera, zabrała głos w sprawie wysokości jego emerytury. Celebrytka przyznała, że temat budzi emocje, bo część osób uważa, iż politycy dostają zbyt wysokie świadczenia w porównaniu do tego, co robią.

Monika Miller i Leszek Miller na evencieMonika Miller i Leszek Miller na evencie
Źródło zdjęć: © KAPiF

Monika Miller bywa na branżowych wydarzeniach, występuje w programach telewizyjnych i serialach. Widzowie mogli oglądać ją także w "Królowych przetrwania", gdzie uczestniczki mierzyły się z wymagającymi zadaniami w tajskiej dżungli. W ostatnim czasie głośno jest również o jej planach związanych ze ślubem z partnerem, Pavlo Moskalenkiem. W rozmowie z Karoliną Motylewską z Jastrząb Post opowiedziała natomiast o emeryturze swojego dziadka.


WIDEO
Monika Miller o ślubie, zdrowiu i hejcie na ukochanego. "Ani on, ani ja nie jesteśmy zadowoleni z tego wszystkiego"


Monika Miller o emeryturze dziadka

Długoletnia praca na wysokich stanowiskach w państwie i w instytucjach europejskich zwykle wiąże się z wysokimi uposażeniami, a po latach – również z relatywnie dużą emeryturą. Leszek Miller w przeszłości pełnił m.in. funkcję premiera, był także ministrem pracy i polityki socjalnej, a w ostatnich latach zasiadał w Parlamencie Europejskim. Monika Miller nie ujawniła dokładnej kwoty jego świadczenia, ale z zeznania podatkowego Leszka Millera za 2022 roku wynika, że pobiera emeryturę w wysokości około 7 tysięcy złotych.

Celebrytka podkreśliła, że nie wypytywała dziadka o szczegóły i zna temat raczej z rodzinnych rozmów, które czasem słyszała. Zwróciła też uwagę, że w społeczeństwie często narastają domysły na temat tego, ile zarabiają i ile dostają politycy.

Wiadome jest, że politycy nie będą się chwalić, ile dostają emerytury. Nigdy nie pytałam mojego dziadka jak to jest, tylko słyszałam czasami jak rozmawia z moją mamą lub babcią o emeryturze. (...) Większość naszego społeczeństwa wymyśla sobie plotki i myśli nie wiadomo co, bo nie jest przyjaźnie nastawiona do większości polityków i uważają, że płaci im się za dużo za to, co robią i czego nie robią - powiedziała.

Monika Miller poruszyła temat własnej emerytury

Zapytana o własną emeryturę Monika Miller przyznała, że na razie nie zajmuje się tym tematem i podchodzi do niego ostrożnie. Jednocześnie zaznaczyła, że w jej domu rodzinne rozmowy o przyszłym zabezpieczeniu finansowym pojawiały się już od dawna:

W ogóle nie myślałam o swojej emeryturze. Bardziej moi dziadkowie ze mną o tym rozmawiali, nawet jak byłam mała, bo to jest po prostu bardzo ważna sprawa. Wiadomo też, że człowiek może się przebranżowić, zmienić zawód i to też bardzo dużo od tego zależy czy ktoś założy swoją firmę, czy dalej będzie pracował w wolnym zawodzie.

Monika Miller zwróciła też uwagę, że na wysokość przyszłego świadczenia wpływa wiele czynników, w tym ewentualna zmiana zawodu czy przebranżowienie. Wskazała, że znaczenie ma również to, czy ktoś zdecyduje się na prowadzenie własnej firmy, czy pozostanie przy pracy w wolnym zawodzie – bo od takich decyzji zależą późniejsze składki i sposób odkładania na przyszłość.

Monika Miller z dziadkiem
Monika Miller z dziadkiem © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!