Krzysztof Jackowski ma żonę młodszą o prawie 20 lat. Jak ją poznał? "Byłem biedny jak mysz kościelna"

Krzysztof Jackowski, najbardziej znany polski jasnowidz, od lat żyje u boku Katarzyny Gliszczyńskiej, młodszej od niego o prawie dwie dekady. Poznali się zupełnie przypadkiem i to w momencie, w którym on był przekonany, że różnica wieku przekreśla jakiekolwiek szanse na relację. Tymczasem los przygotował dla niego zupełnie inny scenariusz, który zaczął się od jednej, z pozoru nieistotnej sytuacji. "Jak Kasia poznałem, byłem biedny jak mysz kościelna" — wspominał w podcaście "WojewódzkiKędzierski".

Tomasz Jackowski z żonąTomasz Jackowski z żoną
Źródło zdjęć: © KAPiF
Aneta Kowal

Żoną Krzysztofa Jackowskiego jest Katarzyna Gliszczyńska, młodsza od niego o 19 lat. Para pobrała się w 2014 roku i od tamtej pory tworzy jeden z najbardziej tajemniczych, ale też stabilnych związków w polskim show‑biznesie. Co ciekawe, zanim jasnowidz w ogóle ją poznał, usłyszał od znajomego ciekawą przepowiednię. "Będziesz miał żonę dużo młodszą od siebie, ma dziewczynkę na ręku, jest blondynką i pochodzi z miejscowości, gdzie jest dużo wojska" — miał mu powiedzieć.

Agnieszka Fitkau-Perepeczko spotyka się tylko z młodszymi od siebie! Czy jest gotowa na ślub?

Krzysztof Jackowski wspomina początek znajomości z Katarzyną

Jackowski przyznał, że początkowo kompletnie zignorował tę przepowiednię. Kilka miesięcy później, podczas postoju na stacji benzynowej, dostał jednak zdjęcie młodej dziewczyny, która przez wspólną znajomą zwróciła się do niego z prośbą o pomoc w istotnej dla niej sprawie. Wtedy jeszcze nie miał pojęcia, że patrzy na kobietę swojego życia.

Początkowo nieprzekonany, ostatecznie zdecydował się odpowiedzieć na prośbę nieznajomej. Jak opowiadał, Katarzyna była wówczas na etapie rozstania i próbowała znaleźć odpowiedź na to, co dalej zrobić ze swoim życiem.

Ona była w trakcie rozwodu. Do tego rozwodu doszło. Myśmy się potem poznali, bo Kasia chciała, żebym jej więcej coś powiedział. Spotkaliśmy się w towarzystwie tej pani kelnerki, która była jej koleżanką. Potem parę razy się spotkaliśmy — wyjawił w podcaście "WojewódzkiKędzierski" .

Krzysztof Jackowski opowiada o wspólnych pasjach

Ich znajomość szybko weszła na nowe tory. Jasnowidz przyznał, że błyskawicznie odkryli, jak wiele mają wspólnych tematów. Łączyły ich nie tylko rozmowy o życiu, ale też… naukowe fascynacje.

Bardzo zabawne było to, że ja dużo lubiłem czytać o Einsteinie, a ona o Skłodowskiej. I kiedyś w internecie Kasia znalazła zdjęcie, że Einstein spotkał się ze Skłodowską. Takie czarno-białe zdjęcie. I to takie się sympatyczne wydało. Z rok tak obcowaliśmy — opowiadał w podcaście.

Krzysztof Jackowski mówi o różnicy wieku w związku

Co ciekawe, Jackowski przez lata był przekonany, że związki z dużą różnicą wieku nie mają sensu. Poznanie Katarzyny całkowicie zmieniło jego podejście.

Ja zawsze przez lata uważałem, że życie z kimś z różnicą wieku jest nieporozumieniem. Jakże się myliłem — przyznał.

Dodał też, że na początku ich relacji nie miał pieniędzy, ale to nie miało żadnego znaczenia — po prostu się zaakceptowali.

Jak Kasię poznałem, byłem biedny jak mysz kościelna. I... starczało mi z dnia na dzień na życie. Te sprawy, osiągnięcia, każdy następny przypadek to było dla mnie pożywienie. Ale myśmy się wtedy zaakceptowali. I nigdy w życiu bym nie pomyślał, że po pierwsze różnica wieku nie gra roli. Po drugie, że można milczeć z sobą cały dzień i się rozumieć. Lub gadać z sobą cały dzień i też się rozumieć — skwitował.
Krzysztof Jackowski i jego żona, Katarzyna Gliszczyńska
Krzysztof Jackowski i jego żona, Katarzyna Gliszczyńska © Instagram@jackowski_k
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE