Kuba Wojewódzki od lat słynie z bezlitosnych komentarzy dotyczących polskiego show-biznesu i polityki. Tym razem w swoim felietonie na łamach "Polityki" odniósł się do sytuacji na prawicy, gdzie po miesiącach napięć doszło do rozłamu wokół Mateusza Morawieckiego i jego stowarzyszenia "Rozwój Plus".
WIDEOMarcin Miller ostro o Kubie Wojewódzkim
Kuba Wojewódzki zakpił z Pawła Kukiza
W najnowszym wydaniu "Mea pulpa", opublikowanym 11 sierpnia 2026 r., Kuba Wojewódzki skomentował polityczne plany Pawła Kukiza. Felietonista napisał:
Paweł Kukiz dołączy do Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego. Obaj panowie mają coś wspólnego. Jak Paweł odszedł z zespołu Piersi, to koledzy też się za niego wstydzili - czytamy.
Rozłam w PiS i batalia Pawła Kukiza
Żart Wojewódzkiego odnosi się do jednego z największych kryzysów na polskiej prawicy w ostatnich latach. Mateusz Morawiecki powołał stowarzyszenie "Rozwój Plus", które szybko stało się zapleczem skupiającym jego politycznych sojuszników. W lipcu kierownictwo PiS zażądało od swoich parlamentarzystów opuszczenia organizacji prowadzących działalność polityczną. W praktyce ultimatum dotyczyło przede wszystkim właśnie "Rozwoju Plus".
Morawiecki nie zamierzał jednak rezygnować z własnej inicjatywy. Twierdził, że stowarzyszenie nie jest sprzeczne ze statutem PiS, a jego celem jest rozwijanie programu i budowanie szerokiego obozu prawicy. Po bezowocnej rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim konflikt wszedł w decydującą fazę. Ponad 30 posłów związanych z Morawieckim nie podporządkowało się ultimatum, a następnie powstał klub parlamentarny "Rozwój Plus", liczący 40 posłów i senatora.
Wojewódzki przypomniał także odejście Pawła Kukiza z Piersi w 2013 r. Muzyk był już wtedy zaangażowany w ruch Zmieleni.pl, ale zapewniał, że rozstanie z zespołem wynikało ze zmęczenia jego formułą, a nie z politycznych planów. Dwa lata później wystartował jednak w wyborach prezydenckich, zdobywając 20,8 proc. głosów, a jesienią został posłem z list Kukiz’15. Po odejściu rozpoczął się też konflikt o nazwę Piersi. Kukiz wraz z Rafałem Jezierskim walczył w sądzie o prawo do jej używania, jednak w 2017 r. prawomocnie przegrał. Sąd uznał, że nazwa powstała w wyniku działalności całego zespołu.