Maryla Rodowicz, jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej muzyki, udowadnia, że nawet z upływem lat można konsekwentnie pracować nad formą. W ostatnim czasie piosenkarka przeszła zauważalną metamorfozę — efekt to 20 kilogramów mniej, co szybko zauważyli zarówno fani, jak i obserwatorzy jej aktywności w mediach społecznościowych.
WIDEOTego nie znajdziecie na talerzu Magdy Gessler. Restauratorka wyznała, czego nie je. Oceniła też odżywianie Polaków
"NŻ", mniejsze porcje i ruch: przepis na szczupłą sylwetkę
Kluczową rolę w odchudzaniu odegrała u Maryli Rodowicz żartobliwie nazwana zasada "NŻ", czyli "nie żreć". W praktyce chodzi przede wszystkim o zmniejszenie porcji i jedzenie wyraźnie mniej niż wcześniej, ale bez wprowadzania skrajnych zakazów. Taki sposób ma jej pomagać utrzymać kontrolę nad apetytem i ograniczać chęć sięgania po przekąski.
W rozmowie z "Super Expressem" artystka tłumaczyła, że je mniej, lecz nie wyklucza ulubionych smaków; od czasu do czasu pozwala sobie choćby na lody z bitą śmietaną, jednak pilnuje umiaru. Podkreślała też, że mniejsze porcje sprawiają, iż nie ma później odruchu nadrabiania jedzeniem.
Maryla Rodowicz nie odpuszcza sportu
Zmiana na talerzu nie była jedynym elementem. Maryla Rodowicz postawiła również na regularną aktywność fizyczną. Z powodu problemów z kolanami zrezygnowała z tenisa ziemnego, ale nie z ruchu jako takiego — obecnie wybiera spokojniejsze formy, takie jak spacery oraz rowerek stacjonarny. Ćwiczy na nim w domu, ustawiając sprzęt przed telewizorem, dzięki czemu łatwiej jej utrzymać systematyczność i wspierać efekt diety.
Dzięki nowym nawykom schudła już 20 kilogramów i, jak przyznaje, czuje się lepiej niż kiedykolwiek. Publiczność, która śledzi jej występy i media społecznościowe, zauważyła wyraźną różnicę — Maryla prezentuje się świetnie, a sama przyznaje, że jej dieta przyniosła oczekiwane efekty.