Maryla Rodowicz od ponad pięciu dekad pozostaje jedną z najważniejszych postaci polskiej sceny muzycznej. Jej kariera rozpoczęła się jeszcze w latach 60., a kolejne pokolenia słuchaczy do dziś znają jej największe przeboje, takie jak "Małgośka", "Ale to już było", "Kolorowe jarmarki" czy "Niech żyje bal". Artystka mimo upływu lat wciąż koncertuje i przyciąga tłumy, udowadniając, że jej muzyka nie traci popularności.
Nie tylko Maryla Rodowicz nie pojawi się na festiwalu w Opolu! Oto kolejna gwiazda, której zabraknie. "Jestem strasznie smutna"
Interwencja ochrony podczas koncertu Maryli Rodowicz
Obecnie Maryla Rodowicz występuje w ramach swojej letniej trasy koncertowej "Niech żyje bal", a jednym z jej przystanków była sopocka Opera Leśna. Koncert szybko zamienił się w wielką muzyczną imprezę — publiczność śpiewała razem z artystką i bawiła się przy największych hitach.
W pewnym momencie wokalistka postanowiła jeszcze bardziej zbliżyć się do swoich fanów i zaprosiła część z nich na scenę. Reakcja publiczności przerosła jednak oczekiwania. Chętnych było tak wielu, że ochrona musiała zapanować nad sytuacją i poprosić część osób o powrót na swoje miejsca.
Maryla Rodowicz pozwoliła pozostać na scenie fanom
Ostatecznie kilku szczęśliwców mogło wejść na scenę i wspólnie z Marylą Rodowicz oraz jej trzyosobowym chórkiem zaśpiewać wybrane utwory. Największe emocje pojawiły się podczas wykonania piosenki "Niech żyje bal", którą cała Opera Leśna śpiewała razem z gwiazdą. Na bis artystka wykonała natomiast "Tango na głos, orkiestrę i jeszcze jeden głos".
Nagrania i relacje publikowane przez uczestników koncertu pokazują, że muzyka Maryli Rodowicz wciąż łączy pokolenia — na jej występach równie dobrze bawią się zarówno wieloletni fani, jak i młodsza publiczność.