Maryla Rodowicz od lat interesuje się sportem i regularnie śledzi najważniejsze wydarzenia. Tym razem obejrzała finał mistrzostw świata w piłce nożnej, po którym publicznie podzieliła się wrażeniami. Z jej relacji wynika, że decydujący mecz nie spełnił oczekiwań i pozostawił niedosyt.
WIDEOEdyta Górniak dokazuje na afterparty w Sopocie w towarzystwie Allana
Maryla Rodowicz ostro o występie Madonny
Finał mundialu rozegrany na MetLife Stadium w Nowym Jorku zapisał się w historii z kilku powodów, jednym z nich była strona artystyczna. Organizatorzy po raz pierwszy przygotowali widowiskowe Halftime Show, w którym udział wzięły światowe gwiazdy: Madonna, Shakira, Justin Bieber oraz członkowie BTS.
Rodowicz liczyła na większe emocje i wyższy poziom sportowego widowiska. W jej ocenie to, co zobaczyła na boisku, nie było na miarę rangi finału. Gwiazda krytycznie wypowiedziała się również o występach w przerwie meczu. Najwięcej uwagi poświęciła temu, jak wypadła Madonna.
Jej występ to była dosłownie chwila. Jeździli autem po jakimś garażu pod sceną, a potem na sekundę wyszła na murawę. Żaden występ - przekazała w rozmowie z "Super Expressem".
Madonna w ogniu krytyki
Maryla Rodowicz nie jest odosobniona w swojej opinii. Spora część widzów uznała, że występ wyglądał jak materiał przygotowany wcześniej, a na stadionie ograniczono się do krótkiego fragmentu z udziałem artystki. Krytyczne komentarze koncentrowały się wokół kilku powtarzających się tematów:
"To wygląda jakby było nagrane wcześniej + playback tragiczny", "Występ?! Przecież to tylko wideo na ekranie", "Myślała, że jest główną gwiazdą, a była tam przez całe 30 sekund" - to tylko wybrane przykłady wypowiedzi.