Doda pojawiła się w kolejnym schronisku. "250 psów w katastrofalnym stanie"
Doda kontynuuje działania na rzecz zwierząt. Po wizytach w Bytomiu i Sobolewie artystka skierowała swoją uwagę na schronisko "Zielone Pole" w Ostrowitem. Jej apel o wsparcie po raz kolejny poniósł się po internecie, pokazała także, co robiła w placówce.
W styczniu, kiedy nadeszły silne mrozy, Doda mocno zaangażowała się w działalność charytatywną na rzecz schronisk dla zwierząt. Artystka ruszyła do walki z tak zwanymi patoschroniskami. W ostatnich dniach pokazywała na swoim Instagramie poczynania w dwóch tego typu placówkach. Gwiazda nie tylko finansowała zakup nowych bud i uczestniczyła w ich docieplaniu, ale także promowała adopcję psów. Jej działania doprowadziły m.in. do zamknięcia schroniska w Sobolewie. Teraz ruszyła w kolejne miejsce.
Doda o wizycie w Sobolewie
Doda poprosiła o wsparcie kolejnego schroniska
W niedzielę, 25 stycznia Doda otrzymała informacje na temat kolejnego patoschroniska. Tym razem chodziło o placówkę "Zielone Pole" w Ostrowitem, w której znajduje się około 250 psów. Wokalistka skierowała do swoich obserwujących na Instagramie dramatyczny apel o wsparcie - potrzebne było przede wszystkim jedzenie, ale i koce. Artystka wraz ze swoimi pomocnikami zorganizowała całego tira karmy, a także ufundowała budy.
Przyjedźcie tam, jest 250 psów w katastrofalnym stanie. Niektóre już trafiły do lecznicy po nagłośnieniu interwencji na Instagramie, ale wciąż wiele psów zamarza bez wody i bez jedzenia. Tam są tylko dwie osoby na 250 psów. (...) Tego nawet nie da się nakarmić. Jadę z miskami, jadę z kocami, jadę z budami, jadę z ludźmi, z całą ekipą, jadę z ubraniami. Pomóżcie mi. Koniecznie, co musicie przywieźć: rzeczy do ocieplania bud, ręce do pracy, ludzi, którzy umieją to robić, przywieźcie jedzenie. Nakarmimy te zwierzęta. Przywieźcie jakiś patent, żeby dolewać ciepłej wody - zaapelowała Doda.
Doda chciała wycofać się z walki z patoschroniskami
Po działaniach w Bytomiu i Sobolewie Doda ogłosiła tymczasowe wycofanie się z walki ze schroniskami. Artystka podkreśliła, że w ostatnich tygodniach prawie w ogóle nie spała i po tym, co widziała w tych miejscach, jest bardzo zmęczona psychicznie.
Dzisiaj spałam trzy godziny. To jest już tydzień, odkąd prawie w ogóle nie śpię. Sytuacje związane z patoschroniskami, z wszystkimi informacjami i obrazami, jakie mnie uderzyły przez ostatnie dni, bardzo mnie psychicznie poturbowały — mówiła na Instagramie.
Jak widać, piosenkarka nie wytrzymała długo w swoim postanowieniu.